Pianino symbolem jakiejś szacunku dla kultury
Po orędziu do Rosjan w wykonaniu Jarosława Kaczyńskiego przed pianinem dziennikarze zapytali Elżbietę Jakubiak, o co chodzi z pianinem. Oto dialog, zapisany słowo w słowo wprost z nagrania:
Dziennikarka: Ja mam jeszcze pytanie o kuchnię tego wystąpienia premiera i prezesa Kaczyńskiego, to znaczy bardzo mnie ciekawi, gdzie to zostało nagrane, bo no obok pana prezesa jest pianino, przygotowane nuty tak jakby przed chwilą grał i odwrócił się, żeby powiedzieć coś do Rosjan. No rzeczywiście ta kampania jest inna, do tej pory nie wiedzieliśmy, że prezes umie grać na pianinie, a z tego wynika, że chyba gra?
Jakubiak: Na pianinie, pianino jest często w naszych domach, myślę że w warszawskich, gdańskich, szczecińskich i w zwykłym mieszkaniach Polaków jest często pianino. Nie jest to jednocześnie pianino na którym gospodarz domu gra, czasem stoi jako symbol jakiejś szacunku dla kultury, albo pianino, które czeka na następne pokolenie, tak więc takie pytania wydają się dzisiaj dość oczywiste.
Jest dość oczywiste, że pianino Jarosława nie może czekać na następne pokolenie. Tak oczywiste jak to, że w Polsce mieszkania dzielą się na warszawskie (wiadomo czyje), gdańskie (też wiadomo czyje), szczecińskie (?) oraz zwykłe. Pozostaje pytanie, czego symbolami były czajniczek wyglądający jak samowar, wazon w kwiaty i dwie zapalone lampy?
Tagi: Elżbieta Jakubiak, Jarosław Kaczyński, kultura, pianino

@pitor24
1. Szczerze mówiąc nie nadążam za tą specyficzną logiką: najpierw przytaczasz jakieś 10 punktów, żeby wykazać, że Platfusy nic nie robią, a potem odpowiadasz, że przecież Pisiory robiły to samo, albo że też by to robiły, jak by dłużej rządziły. Czy ktoś widzi tu jakiś sens?
2. Ja zarzucasz mi łgarstwo, to może najpierw zapoznaj się ze stenogramami, albo i nagraniami, na których pan Lipiński mówi expressis verbis, że mogą skombinować kasę na weksle Samoobrońców, którzy przejdą, i że kaskę tę być może uda się załatwić z jakichś funduszy sejmowych. Jeżeli zaprzeczasz, to zaprezentuj proszę cytaty z prawdziwej wersji rozmowy. Już naiwnie zaczynałem podejrzewać, że może nie jesteś trolem, a tu takie typowo pisowskie łgarstwo bez pokrycia. A podsłuchy? Przecież to Wasi byli specjalistami od tego, więc czemu nie podsłuchiwali? Nawet ostatnio jakiś radny, czy coś takiego, na zlecenie ludzi z biura poselskiego najuczciwszej partii na świecie nagrywał jakiegoś wójta.
3. Jasne, Pisiory ścigały swoich kombinatorów a Platfusy nie. Pisiory swoich, to może po wyborach, kiedy i tak było wiadomo, że sprawie nie da się ukręcić łba (Lipiec). A może zaprzeczysz, że jak kolesie wieźli mu trefną kasę z kontrolowaną łapówką za stadion, to tajniacy zwinęli ich w panice na parkingu przed ministerstwem, byle tylko za daleko nie dotarli? A co z przekrętami np. śp. Gosiewskiego i śp. Putry i wielu innych? Do dziś nikt sie o tym nie zajaknął, bo nie wypadało przesłuchiwać Puterki w kampanii wyborczej, a potem samo się rozmyło. A co np. z wyłudzeniem po 300 zyla per capita?
Jak już piszesz o przekrętach Sawickiej & Co, to przypomnij sobie, że praktycznie wszyscy ci ludzie jeszcze tego samego dnia wylatywali z partii lub byli zawieszani. Są śledztwa. Rzeczywiście to klasyczne objawy tuszowania spraw i ochrony swoich. A co z takim Lipińskim np.? Do dziś cieszy się powszechnym uznaniem, chłe, chłe. Naprawdę polecam Ci lekturę eksponatu Odnowiciele. I nie próbuj opowiadać mi o straszliwej aferze, jak PO zdecydowało (?) o rozesłaniu zaproszeń na wybory za 30 baniek, bo wszyscy tu pękną ze śmiechu.
Matt
Niektórzy to mają taki cel w życiu powiedzieć swoje i niech mnie słuchają
Nieoceniona „profesor” Staniszkis wreszcie zdradziła imię Pierwszej Damy Jarka: „Mnie ktoś powiedział, że jego żoną jest Rzeczpospolita.”
1. Czy ktoś z was słyszał o tym ślubie?
2. W jaki sposób panna młoda wyraziła swoją wolę?
3. Jeśli chodzi o IV to Jarek jest chyba rozwodnikiem albo wykończył poprzednie trzy.
źródło: http://www.tvn24.pl/0,1655895,0,1,staniszkis-komorowski-jest-wygaszony,wiadomosc.html
@ryszard
Porównując Kaczyńskiego do Gomułki schodzisz właśnie na poziom Palikot i spółka
No ta ja ci powiem, że mi poziom retoryki Komorowskiego i Tuska przypomina Bieruta i Gierka (w przypadku Tuska Gierek bardziej pasuje, te zrobimy, zamierzamy, chcemy Tuska to wypisz wymaluj Gierek na plenum KC PZPR, tylko bez towarzysze).
Ty mi odpowiesz, że retoryka Kaczyńskiego przypomina ci Kim Ir Sena, to ja odpowiem że mi poziom retoryki Komorowskiego i Tuska przypomina Hitlera itd.
Dalej zacytuję ciebie z małymi zmianami:
„Następną cechą Tuska i Komorowskiego jest polityka pomówień. Zanim sięgnęli po władzę – obydwaj (nawet chyba lepszy w te klocki był Bronek) – w publicznych wystąpieniach (wywiadach, dyskusjach czy przemówieniach sejmowych) – rzucali na swoich przeciwników podejrzenia, insynuowali podłości (np. nieciekawą przeszłość, podejrzane interesy itd) ale w ten sposób żeby nie można było formalnie się do niczego przyczepić – np. “Czy prawdą jest że pan bije żonę?”.
Jest to typowe zachowanie dla tchórzy i ludzi podłych, niemających odwagi wystąpić przeciw komuś wprost i uciekających się do nikczemnych chwytów.”
A tu macie jeszcze lepsze określenia braci Kaczyńskich:
http://www.youtube.com/watch?v=rGMQLZNW8W0
Pozdrawiam serdecznie
@pitor 24
…………………………………………
Jest to typowe zachowanie dla tchórzy i ludzi podłych, niemających odwagi wystąpić przeciw komuś wprost i uciekających się do nikczemnych chwytów.
cdn.
Ciąg dalszy
Następną charakterystyczną cechą Jarosława Kaczyńskiego jest brak poglądów. Otóż nie jest prawdą że ma on poglądy prawicowe lub lewicowe, narodowe czy internacjonalistyczne, katolickie lub ateistyczne – nic z tych rzeczy. On ma takie poglądy jakie się w danej chwili najbardziej opłacają. Parę przykładów:
Jarosław Kaczyński od pewnego czasu przyłącza się do chóru przeciwników Okrągłego Stołu i ustaleń wtedy zawartych. Ciekawostką tylko w tym wszystkim jest że był jednym z aktywniejszych jego uczestników i wiernie w owym czasie służył Lechowi Wałęsie. A więc kiedy był prawdziwy? Wtedy czy teraz? I co rzeczywiście na ten temat sądzi? Otóż nic. Ani wtedy, ani teraz. Po prostu wtedy bardziej mu się opłacało być tam, a teraz wyrachował że lepiej gdzie indziej. Cała tajemnica.
Następnia cecha: Absolutny brak lojalności i zasad. Przykład? Pierwszy – Lech Wałęsa. Obaj bracia czując że komuna nie zdoła uniknąć zmian przyłasili się do Wałęsy jak dwa usłużne pieski. Wkradli się w jego łaski, ale za wcześnie zaczęli kombinować na własną rękę. Wałęsa poznawszy się na nich pogonił na cztery wiatry – i natychmiast okrzynęli go agentem, dyktatorem i próbowali zniszczyć.
Drugi przykład – Andrzej Lepper. Jest to typ z pod ciemnej gwiazdy i całkowicie zgadzam się z tym że żaden przyzwoity człowiek nie powinien się z nim zadawać. Takiego podobno zdania o nim był Jarosław Kaczyński przed rokiem 2005. Ale jak okazało się że Lepper jest potrzebny nie zawahał się utworzyć z nim koalicji ( i to dwukrotnie!!), a po wykorzystaniu próbował zamknąć do pierdla przy pomocy lojalnej policji politycznej (bo czymże innym było CBA z wiernym Kamińskim na czele). Powidział to zresztą sam Kaczyński w chwili nieopatrznej szczerości otwarcie przyznając „od razu puściłem za nim CBA”. Za wicepremierem swojego rządu!! Czy trzeba bardziej wyrazistego dowodu że a)CBA było na usługach Kaczyńskiego i b)cała tzw. „afera gruntowa” była od początku do końca zorganizowaną prowokacją mającą na celu wyeliminowanie durnego Leppera i przejęcie jego posłów. Nie wyszło, ale cel i sposób absolutne ewidentny.
Na koniec (choć oczywiście nie wyczerpuje to tematu) jeszcze jedna „właściwość” Jarosława Kaczyńskiego, obrazująca jego absolutną indolencję w sprawach ekonomicznych, albo tani populizm lub też najzwyklejszą zawiść – a zapewne wszystkie te trzy cechy jednocześnie. Przykładem niech tu będzie jego stosunek do Leszka Balcerowicza wyrażony pogardliwym powiedzeniem „ten pan co zawsze się mylił”. W ten sposób wyraził się o człowieku który zrobił to co wydawało się niemożliwe – zdusił szalejącą inflację, stworzył rynek i doprowadził do wymienialności polskiego pieniądza. Miał trudniej niż Grabski w roku 1926, bo tamten przynajmniej miał rynek i nie było sierot po socjaliźmie którym „się należało”. A jego miejsce powołał Sławomira Skrzypka – człowieka bez doświadczenia, wiedzy a nawet bez wymaganego formalnie wykształcenia, a jedynym kryterium była lojalność i posłuszeństwo. Zresztą tego typu nominacji było wiele – choćby Ziobro, niedouczony gówniarz bez doświadczenia który swoją funkcję wykorzystywał dla prywatnej zemsty na lekarzach czy minister skarbu (Jasiński bodajże) – dawny kolega i funkcjonariusz starego reżimu, wsławiony tym że przez całe dwa lata nie zrobił kompletnie nic – czy też osławiony sędzia Kryże – który otrzymał swoją nominację zapewne w nagrodę że zbyt głęboko nie drążył niewygodnego dla braci tematu FOZ-u.
Poza tym jedynymi sprawnie przeprowadzonymi akcjami były a) utworzenie policji politycznej, b) nocne przejęcie radia i telewizji oraz c) skok na archiwa IPN po to aby przejąć i wykorzystywać ew. haki. Wszystke te działania służyły jednemu celowi – zawłaszcyć państwo aby „raz zdobytej władzy nie oddać nigdy”.
Taką skondesowaną biografią polityczną Jarosława Kaczyńskiego z – siłą rzeczy – skróconą argumentacją próbowałem Cię przekonać. Jeśli jesteś człowiekiem rozumnym – zastanowisz się, Jeśli zaś jesteś wyznawcą – trudno, zmarnowałem czas, oczy i prąd.
Zmarnowałem czas, oczy i prąd.
GŁOSUJCIE NA BRONISŁAWA KOMOROWSKIEGO! –> http://www.wybory.xaa.pl
Stare przysłowie:
Głupoty się nie sieje
Nie karmy troli to umrą z głodu !!!
I zachowujmy miły, przyjemny i kulturalny tok dyskusji, odróżniający nas od …tu zmilczę kogo bo określenia tych „co nie stoją tam gdzie ZOMO” mogłyby być krzywdzące dla osób do których bym ich porównał albo byłyby niekulturalne.
@jendras
1. Szczerze mówiąc nie nadążam za tą specyficzną logiką: najpierw przytaczasz jakieś 10 punktów, żeby wykazać, że Platfusy nic nie robią, a potem odpowiadasz, że przecież Pisiory robiły to samo, albo że też by to robiły, jak by dłużej rządziły. Czy ktoś widzi tu jakiś sens?
Odp. nie jakieś 10 punktów, tylko wasz platfusowy program, czy zobowiązanie wyborcze, czy też 10 przykazań Tuskich, sam już nie wiem, ze strony platforma.org.
Ja nie widzę sensu w takich przykazaniach, bo można je skrócić do jednego – zrobimy wam dobrze
z jednym wszakże wyjątkiem – punkt 5:
„5. Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych” – gdzieś indziej było jeszcze 3×15, okazało się, że to największym łgarstwem Tuska i kolesi ze szmacianki, bo wielu w to uwierzyło, bo PO to przecież liberały, a liberały podatki upraszczają i obniżają. Miały być podobno gotowe wszelkie stosowne ustawy, nic tylko wygrać wybory, zaprzysiąc rząd, przegłosować ustawy i gotowe. Wkrótce miną 3 lata rządów a o tych ustawach cicho sza. Okazuje się, że ten populistyczny PIS to większe liberały od PO – w ciągu 2 lat zdążył obniżyć i podatki i składkę zusowską.
2. Ja zarzucasz mi łgarstwo, to może najpierw zapoznaj się ze stenogramami, albo i nagraniami, na których pan Lipiński mówi expressis verbis, że mogą skombinować kasę na weksle Samoobrońców, którzy przejdą, i że kaskę tę być może uda się załatwić z jakichś funduszy sejmowych. Jeżeli zaprzeczasz, to zaprezentuj proszę cytaty z prawdziwej wersji rozmowy. Już naiwnie zaczynałem podejrzewać, że może nie jesteś trolem, a tu takie typowo pisowskie łgarstwo bez pokrycia. A podsłuchy? Przecież to Wasi byli specjalistami od tego, więc czemu nie podsłuchiwali? Nawet ostatnio jakiś radny, czy coś takiego, na zlecenie ludzi z biura poselskiego najuczciwszej partii na świecie nagrywał jakiegoś wójta.
Odp. To małe słowo „może” a jakie ma znaczenie. Nie bądź naiwny, każda partia prowadząc jakieś niejawne rozmowy z potencjalnymi partnerami, zwłaszcza w obliczu kryzysu rządowego, kupczy stanowiskami, obiecuje to i tamto. Tylko dlaczego dziennikarze TVN nie wykazują takiej samej gorliwości w tropieniu afer w stosunku do obecnie rządzącej partii – a wiem, w PO nie ma co tropić, bo tam same porządne ludziska są. A podsłuchy? Polecam art.:
http://dziennik.pl/polityka/article252248/PiS_nie_stworzyl_panstwa_podsluchow.html
3. Jasne, Pisiory ścigały swoich kombinatorów a Platfusy nie. Pisiory swoich, to może po wyborach, kiedy i tak było wiadomo, że sprawie nie da się ukręcić łba (Lipiec). A może zaprzeczysz, że jak kolesie wieźli mu trefną kasę z kontrolowaną łapówką za stadion, to tajniacy zwinęli ich w panice na parkingu przed ministerstwem, byle tylko za daleko nie dotarli? A co z przekrętami np. śp. Gosiewskiego i śp. Putry i wielu innych? Do dziś nikt sie o tym nie zajaknął, bo nie wypadało przesłuchiwać Puterki w kampanii wyborczej, a potem samo się rozmyło. A co np. z wyłudzeniem po 300 zyla per capita?
Jak już piszesz o przekrętach Sawickiej & Co, to przypomnij sobie, że praktycznie wszyscy ci ludzie jeszcze tego samego dnia wylatywali z partii lub byli zawieszani. Są śledztwa. Rzeczywiście to klasyczne objawy tuszowania spraw i ochrony swoich. A co z takim Lipińskim np.? Do dziś cieszy się powszechnym uznaniem, chłe, chłe. Naprawdę polecam Ci lekturę eksponatu Odnowiciele. I nie próbuj opowiadać mi o straszliwej aferze, jak PO zdecydowało (?) o rozesłaniu zaproszeń na wybory za 30 baniek, bo wszyscy tu pękną ze śmiechu.
Odp. Łżesz jak platfus, przecież ta cała sprawa rozpadu rządu Kaczyńskiego zaczęła się już w na początku lipca 2007 od aresztowania przez CBA dyrektorów COS, parę dni potem Lipiec został zdymisjonowany, zgoda, CBA aresztowało Lipca 25.10 ale po ponad dwóch latach działalności komisji naciskowej nie wykryto żadnych nieprawidłowości.
„A co z przekrętami np. śp. Gosiewskiego i śp. Putry i wielu innych? Do dziś nikt sie o tym nie zajaknął, bo nie wypadało przesłuchiwać Puterki w kampanii wyborczej, a potem samo się rozmyło.”
No tutaj już kolega bredzi – powinienem na pytanie odpowiedzieć – gówno.
„A co np. z wyłudzeniem po 300 zyla per capita? ” – a może jeszcze aferę dorszową kolega przytoczy?
„Jak już piszesz o przekrętach Sawickiej & Co, to przypomnij sobie, że praktycznie wszyscy ci ludzie jeszcze tego samego dnia wylatywali z partii lub byli zawieszani.”
Tak wylatywali, jak ich CBA nakryło, lub prokuratura się nimi zajęła.
Na koniec powtórzę, w każdej partii są czarne owce, różni kombinatorzy, którzy działalność polityczną traktują jako okazję do wzbogacenia się.
Jest jednak zasadnicza różnica między PIS a PO – PIS łapał także swoich, nawet gdy to się wiązało z oddaniem władzy, natomiast wszystkie afery w PO zostały wykryte przez „wrogów” Platfusów. Gdyby nie CBA Sawicka dalej by była posłanką PO, Zbycho Miro Grzecho dalej by piastowali kierownicze funkcje w Platformie. Gdyby PO było tak uczciwe jak PIS, to tych afer byłoby zapewne 10 razy więcej, no ale wtedy Platformy by już nie było.
Pozdrawiam serdecznie
Mnie już tam łydki bolą od stania tam gdzie ZOMO więc pójdę sobie odpocząć do jednego z trzech milionów mieszkań, które Jaruś nam zbudował.
Jak miło nie widzieć co tam trolle wypisują…
A tak poważniej to wg wrogiej strony http://www.gazeta.pl PO chcę się zwrócić do naszego Ojca Dyrektora i do spadkobierców spieprzajdziadu.com o pomoc w przypomnieniu idei IV RP…
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7870416,Strach_przed_PiS_em_obudzil_Platforme.html
Niestety druga strona też czuwa…i musze zaznaczyć ze jako wierzącemu katolikowi i do tego prawnikowi z wykształcenia jest mi wstyd za tę wypowiedź…
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7871316,_Nasz_Dziennik__ks_prof__Guz__Tragedia_smolenska_to.html
Choć doceńmy subtelność tego przekazu – nie ma mowy o bombie a tylko o libraliźmie-neosocjaliźmie…
@ryszard
Nie będę komentował twoich obelg i insynuacji wobec Jarosława Kaczyńskiego, bo są na poziomie właśnie głupola tuskowego.
Na kilka kwestii bardziej rzeczowych odpowiem.
„Jarosław Kaczyński od pewnego czasu przyłącza się do chóru przeciwników Okrągłego Stołu i ustaleń wtedy zawartych. Ciekawostką tylko w tym wszystkim jest że był jednym z aktywniejszych jego uczestników i wiernie w owym czasie służył Lechowi Wałęsie. A więc kiedy był prawdziwy? Wtedy czy teraz? I co rzeczywiście na ten temat sądzi? Otóż nic. Ani wtedy, ani teraz. Po prostu wtedy bardziej mu się opłacało być tam, a teraz wyrachował że lepiej gdzie indziej. Cała tajemnica.”
Odp. W roku 1989 zdecydowana większość Polaków popierała i Wałęsę i okrągły stół. Ja też do tych osób się zaliczam, chociaż brakowało w tych rozmowach znaczącej części Solidarnośi z lat 1980-81. W wyborach w roku 1990 głosowałem na Wałęsę. Udział w tych rozmowach Kaczyńskiego był mało znaczący, ot jeden z pomagierów Wałęsy. Okrągły stół stał się kulą u nogi dla III Rzeczpospolitej dopiero w późniejszych latach, gdy okazało się, że wszystkie kraje byłego demoludu zneutralizowały komuchów, oczyściły się z wszelkiej maści SB-ów, donosicieli a nas była polityka grubej kreski. I wtedy Kaczyński Wałęsę opuścił. Więc nie wmawiaj ludkom, że Kaczyński to taka chorągiewka, co to sobie kalkuluje, gdzie mu się będzie bardziej opłacało. Taką chorągiewką okazał się Wałęsa, popierając lewą nogę. Kaczyński byłby konformistą, gdyby dalej był z Wałęsą.
Dalej następuje znowu akapit z obelgami i insynuacjami głupola tuskowego, więc no comments
„Drugi przykład – Andrzej Lepper. Jest to typ z pod ciemnej gwiazdy i całkowicie zgadzam się z tym że żaden przyzwoity człowiek nie powinien się z nim zadawać. Takiego podobno zdania o nim był Jarosław Kaczyński przed rokiem 2005. Ale jak okazało się że Lepper jest potrzebny nie zawahał się utworzyć z nim koalicji ( i to dwukrotnie!!), a po wykorzystaniu próbował zamknąć do pierdla przy pomocy lojalnej policji politycznej (bo czymże innym było CBA z wiernym Kamińskim na czele). Powidział to zresztą sam Kaczyński w chwili nieopatrznej szczerości otwarcie przyznając “od razu puściłem za nim CBA”. Za wicepremierem swojego rządu!! Czy trzeba bardziej wyrazistego dowodu że a)CBA było na usługach Kaczyńskiego i b)cała tzw. “afera gruntowa” była od początku do końca zorganizowaną prowokacją mającą na celu wyeliminowanie durnego Leppera i przejęcie jego posłów. Nie wyszło, ale cel i sposób absolutne ewidentny.”
Odp. Tako rzecze głupol tuskowy.
Ale przypomnę głupolowi, że Samoobrona otrzymała w 2005 ponad 11% poparcia i była trzecia siłą w Sejmie. Więc co demokrato, chciałbyś zneutralizować Samoobronę ignorując wolę wyborców?
Przed i po wyborach 2005 r. wszyscy oczekiwali, że powstanie koalicja POPIS, zapewniał o tym i Tusk (ale chitry lisek przed wyborami, bo spodziewał się zwycięstwa) i Kaczyński.
PO jak wiadomo sromotnie i niespodziewanie wybory przetego, więc Tusk się obraził wielce i już nie chciał POPISU bo to byłby PISPO. Ciekawe światło na to rzuca sam poseł Gowin w wywiadzie dla Wprost:
„Siedziałem w restauracji sejmowej z pewnym ważnym politykiem. Byłem rozgorączkowany. Mówiłem, że powinniśmy stworzyć wspólny rząd, by realizować program. On na to: „Pisiaki wygrały, niech sobie sami teraz tworzą rząd”. ‘Przez kilka lat obiecywaliśmy wyborcom rząd. Jak mamy teraz się z tej obietnicy wycofać? – spytałem. Na to on, z miną guru politycznego, powiedział: „Pamiętaj. Pierwsza zasada w polityce – pie**ol wyborców „.
Od momentu przetego wyborów Tusk rozpoczął kampanię antypisową na wszystkich frontach. Powstał rząd Marcinkiewcza, PO głosowała przeciw razem z SLD i PSL.
Przez pewien czas wydawało się nawet, że Lepper został ucywilizowany, ale wybuchła afera gruntowa, a właściwe najpierw afera z COS i z ministrem Lipcem. I tu uwaga Platfusy, PIS okazał się na tyle uczciwą partią, że gdy CBA (a to przecież „lojalna policja polityczna (bo czymże innym było CBA z wiernym Kamińskim na czele)”) wykryło te afery, to PIS nie zamiótł ich pod dywan, wolał oddać władzę w roku 2007. Więc pomyśl Platfusie jak wobec powyższego brzmią twoje słowa:
“od razu puściłem za nim CBA”. Za wicepremierem swojego rządu!! Czy trzeba bardziej wyrazistego dowodu że a)CBA było na usługach Kaczyńskiego i b)cała tzw. “afera gruntowa” była od początku do końca zorganizowaną prowokacją mającą na celu wyeliminowanie durnego Leppera i przejęcie jego posłów. Nie wyszło, ale cel i sposób absolutne ewidentny.”
W umyśle głupola tuskowego się nie mieści, że można puścić CBA na swojego, gdy ten coś przeskrobie, bo wiadomym jest już od dawna, że Platforma Obywatelska to Platforma Oszustów i Złodziei, i swoich nie wyda. Zaraz pewnie powiecie, że posłankę PO Sawicką od razu wyrzucono z partii, że Zbycha Mira Kiełbasę i Zdzicha od razu pozbawiano funkcji. Tak wyrzucono, pozbawiano, ale dopiero po tym, jak ich przekręty wykryli „wrogowie” Platfusów. Gdyby nie CBA Sawicka dalej by była posłanką PO, Zbycho Miro Grzecho dalej by piastowali kierownicze funkcje w Platformie. Gdyby PO było tak samo uczciwe w wykrywaniu afer w swoich szeregach jak PIS, to tych afer byłoby zapewne 10 razy więcej, no ale wtedy Platformy by już nie było, bo kto by się ostał, chyba sam Gowin.
Dalej następuje kolejny akapit z obelgami, insynuacjami i bredniami chorego umysłu głupola tuskowego, więc no comments
Choć i tu mamy prawdziwą perełkę idiotyzmu wielbiciela Tuszczenki:
c) skok na archiwa IPN po to aby przejąć i wykorzystywać ew. haki. Tu chyba pomyliłeś z PISem tzw. „Komisję Michnika” z roku 1990. A jeśli nie to proszę nam przypomnieć, czyim kandydatem ma prezesa IPNu był Janusz Kurtyka w roku 2005?
Pozdrawiam serdecznie
Kilka lat temu gdy usłyszałem nazwę „IV Rzeczypospolita” z trwogą zacząłem przeglądać wieści z kraju. Od ćwierć wieku odwiedzam lokal wyborczy po drugiej stronie Bałtyku – w PRL nie głosowałem. Dopiero w ostatnich wyborach trafiłem w zwycięzców. Rządzą do dziś i mam nadzieję wygrają we wrześniowych wyborach.
Wcześniej wygrywali socjaldemokraci. Co tu się działo! Dziennikarze stale mieli o czym pisać. Od prawie 4 lat nuda. Rzadko piszą o rządzie, o rządzeniu i kryzys kraj spokojnie przetrwał. Dołożyli do budżetu kilkadziesiąt miliardów i po kłopocie. Mieli z czego, bo wcześniej nie trwonili. Do tego uruchomili wiele inwestycji wstrzymywanych przez czerwonych, co zapobiegło wzrostowi bezrobocia. BNP na minusie, ale ludzie żyją dostatnio i spokojnie.
Socjaldemokratyczna-lewicowa-ekologiczna opozycja proponuje tu podwyższyć, tam obniżyć, a przede wszystkim siebie na stołkach. Lud chyba polubił spokój i nudę ostatniego burżuazyjnego rządu. Koalicja 4 partii występująca jako blok wyborczy okazała się sukcesem. Kilku ministrów musiało zrezygnować z posady z powodów niezbyt sumiennego rozliczania się z fiskusem i to jedyne kłopoty koalicji. Poza tym, nuda! Żadnych ekscesów.
Prawie by zapomniano w świecie o Szwecji gdyby nie ślub następczyni tronu. Będzie wielka pompa i tysiące gości, żyrandole, ambasadorowie w ludowych strojach, rauty i takie tam. Wielki pic i fotomontaż! Bo, przecież rola monarchy kończy się na udziale w uroczystościach, a rządzeniem zajmują się nudne baby i łysi faceci.
Komorowskiego przypadkiem poznałem kilka miesięcy temu. Gawędziłem ze wspólnym koleżką gdy podszedł uśmiechnięty pulchny gość i ściskając mi dłoń przedstawił się: Bronisław Komorowski. Grzeczny, pomyślałem i miły. Pierwsze wrażenia doskonałe! Gdy go obserwuję w sejmie widzę nudnego gościa. Zwyczajnie nudnego, bez odrobiny fantazji. Nie mam wątpliwości, że nikogo nie zawiedzie ani niczym nie zaskoczy, jak to zwyczajny nudny facet.
Zanim zaczniecie tłumaczyć trollom, że białe jednak nie jest czarne, przejrzyjcie eksponaty Dialektyka stosowana, Teoria względności i Sztuka dialogu w IV RP.
PiS nie przerżnęło wyborów po rocznej szamotaninie z koalicjantami – oni oddali władzę.
Nie wyłudzili po 300 zeta na łebka poświadczeniem nieprawdy – przypadkiem się podpisali.
Nie rzucali oskarżeń, za które potem musieli przepraszać – oni walczyli z przestępczością.
A jakby rządzili dalej, to też zbudowaliby Orliki, autostrady, stadiony, i wzrost gospodarczy w kryzysie też byłby, tylko że jeszcze bardziej, lepiej i szybciej, a wszyscy zarabialiby powyżej średniej krajowej. Z oczywistymi oczywistościami się nie dyskutuje
Poczytajcie o Waszym idolu. Trudno się z tym nie zgodzić.
http://www.niepoprawni.pl/blog/705/prawdziwa-twarz-oszusta-czyli-kto-nas-dzis-grecja-straszy%E2%80%A6
Ojcze Dyrektorze – znowu wzmianka o nas :
„PO liczy też na pomoc internautów, którzy w proteście przeciwko prezydenturze Lecha Kaczyńskiego i rządom koalicji PO-LPR-Samoobrona otwierali w sieci różne satyryczne strony (np. nieistniejąca już strona http://www.spieprzajdziadu.com).”
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7870416,Strach_przed_PiS_em_obudzil_Platforme.html
@pitor24
Ty i całe Twoje wypowiedzi nadają się tylko do jednego. co tez właśnie czynię. do zablokowania.
krótko mówiąc: jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. Jarosław Kaczyński jaki jest – każdy widzi, tylko nie każdy jest w stanie zrozumieć. Przykro mi, że Ty tez nie jesteś w stanie. spora część powodów, dla których można go obrażać jest jest fakt, że on obrażał i obraża dalej większą część społeczeństwa polskiego.
chcesz wiedzieć więcej? – zapraszam do Muzeum IV RP. bo ile razy można pisać to samo?
niestety. spora część ciemnego ludu dalej wierzy w „słoneczko Żoliborza” (a Żoliborz przeprasza za Kaczyńskich)
@pitor24
A więc potwierdzasz – nie ma jednak żadnej logiki (poza ligika Kalego) w Twoim ciągu konstatacji: Paltfusy naobiecywały i nic nie zrobiły (PO jest be), a PiS robił albo zrobiłby, gdyby dalej rządził, to samo (PiS jest very very cacy).
Poza tym standard i znana mantra: obelgi + Lipiński nie dawał kasy, Lipca od razu posadzili, łapowników z kasą nie zwinęli na parkingu ministerstwa, te 300 PLN to prowokacja, Jaro oddał władzę w imię ideałów, a wcale nie chciał wrobić Leppera (poszukaj, co wtedy o tym wypisywali tacy jak fb fani Warchoła) itd.
Tam, gdzie zaprzeczanie byłoby – nawet według Twojej oceny – skrajnym debilizmem, piszesz „gówno”. Za chwilę zresztą dojdziemy do standardowej płęty: Jerry oddał władze, bo w swym nieogarnionym geniuszu przewidział, że będzie kryzys i nie chciał tego brać na swoje i PiSu barki.
Przy okazaji po raz stutysięczny dla utrwalenia (choć z niewielką tylko nadzieją na przeczytanie ze zrozumieniem): tu jest stronka przeciwników Pisiorów, a nie fanów Platfusów.
Może wychodziłoby Ci to wszystko ciut lepiej, gdybyś więcej czasu przeznaczył na zastanowienie się, niż na wymyślanie obelg. Ale cóż, wzorce idą z samej góry. W dyskusji z obelgami nie mam oczywiście najmniejszych szans, więc wymiękam: jesteś w tym znacznie lepszy, wgrałeś, gratuluję!
Errata:
ligika -> logiką
Ojcze Dyrektorze melduje, ze sprawa jest rozwojowa:
Winnymi tragedii sa niewatpliwie „wpływy ideologiczne liberalizmu i neosocjalizmu”
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7871426,_Tragedia_smolenska_to_nie_przypadek__Winny_liberalizm_.html?skad=rss
tu pelny wywiad:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100512&typ=po&id=po01.txt
Powiem jedno takiej gimnastyki intelektualnej dawno nie widzialem. Kto winny jak zawsze Platforma, Rosja i Cyklisci. Mysle, ze mozna spokojnie umiescic taki wpis w muzeum. Z rewolucyjnym pozdrowieniem wyruszam ponownie na front IV RP.
pitor24
Starałem się z tobą dyskutować kulturalnie i rzeczowo. Niestety, okazuje się że z chamem i prostakiem tak się rozmawiać nie da. Należysz bowiem do grupy „żarliwych katolików” od Rydzyka, „intelektualistów” typu Krasnodębski i „jedynie słusznych” redaktorów w rodzaju Pospieszalskiego, których głównym argumentem jest agresja wobec inaczej myślących. A więc żegnaj „kaczy głupolu” – zaraz kliknę sobie w magiczne „zablokuj”, bo nie mam ochoty ani z tobą rozmawiać, ani nawet cię oglądać.
panie pitor, takiego bełkotu dawno tu nie czytałem
czyli, skoro jarko konformistą politycznym nie był, alians z SO i LPR-em był wyłącznie wynikiem pokrewieństwa idei i wizji państwa?
„zneutralizowały komuchów, oczyściły się z wszelkiej maści SB-ów, donosicieli a nas była polityka grubej kreski.”, pan pisze. to pewnie z tego powodu kaczyński otaczał sie wasermanami, kryże, jasińskimi…
„W umyśle głupola tuskowego się nie mieści, że można puścić CBA na swojego, gdy ten coś przeskrobie”. co konkretnie przeskrobał lepper w chwili nominacji na wicepremiera (bo jarko wtedy spuścił psy)? i chciałbym wiedzieć w jakim państwie zachodniego świata zdażyło się by premier nasyłał służby na swojego wice…
@ryszard
Takie zablokuj przypomina zatykanie uszu, aby nie usłyszeć prawdy. Ty i rzeczowe argumenty. Koń by się uśmiał. Właśnie zostałeś powalony argumentami. Więc zatkaj uszy (magiczne zablokuj).
@ ryszard
Kiedyś na jednym z forum znalazłem taki zapis:
„Kłótnia z głupkiem w internecie nie ma sensu. Najpierw zniży Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem”
Niestety żadna merytoryczna dyskusja z wyznawcami partii zwanej żartobliwie prawo i sprawiedliwość nie ma sensu. Oni i tak wiedzą lepiej. Według nich jeśli nie popierasz pis jesteś z PO. Czytanie ze zrozumieniem to u nich coś abstrakcyjnego. Marzy im się dyktat, chcieliby strzelac do ludzi, wieszać ich. Marzy im się państwo totalitarne i krucjaty z Bogiem na ustach.
Co się dziwicie jeśli okazuje się, że wg. jednego z ks. profesorów – liberalizm jest odpowiedzialny za katastrofę w Smoleńsku. Facetowi już tak się w głowie pomieszało od nadmiaru kawioru i szampana, że zapomniał biedaczysko, iż sam Jan Paweł II, który jest podobno ich guru we wszelkich możliwych sprawach – napisał niemałą pochwałę liberalizmu.
Niestety…wypowiedź ks profesora godzi w dobre wyobrażenie o pracownikach naukowych…i w moje nie najgorsze wyobrażenie o KUL…co prawda w kwestii filozofii sa tomistami tak twardymi jak marksiści są zwolennikami Marksa, a w badaniach biblioznawczych za bardzo krępuje ich czasem sobór Trydencki(czyli tylu było ewangelistów i np jedna ewangelię nie mogło spisywać dwóch), ale ogólnie potrafią wydawać naukowe książki, których inne uniwersytety nie mają zbytnio za co publikować…
panie pitor, panie fb,
tusk łże, kaczyński łże – nazwijmy to pragmatyzmem politycznym. ważne są intencje i prawdziwe cele.
chyba wszyscy się zgadzamy, że w każdej partii mogą się znależć szumowiny, które gotowe za pieniądze podpisać każdy lewy papier.
ale tylko w jednej parti okazało się, że wszyscy członkowie jak jeden mąż to zrobili. przezes też. i w tym pragmatyzmu politycznego nie widziałem.
Komorowski wiedział o planach zamachu na prezydęta:
http://www.youtube.com/watch?v=mAYuoSwyMws
@lmt7 – miałem kiedyś dziewczynę, absolwentkę wydziału dziennikarstwa KUL. Poza walorami cielesnymi, dzięki niej poznałem też sposób myślenia panujący na tej uczelni – faktycznie, duch soboru trydenckiego unosi się nad tą uczelnią. To, co kiedyś było elementem autentycznej walki, już nie o zachowanie jedności kościoła, a o w ogóle uratowanie kościoła papieskiego – celebra, mistycyzm, idea oblężonej twierdzy, etc, etc. – mimo upływu co najmniej czterech wieków i świeckości obecnej Europy, króluje dzisiaj w myśleniu już nie tylko KUL-u, ale i znacznej części kleru z sektą toruńską włącznie. Właściwie to taki biskup Życiński jest bardziej anomalią w dzisiejszym polskim kościele niż „ojciec” Rydzk.
Wracając do soboru trydenckiego – jako ateista jestem pod wielkim wrażeniem dalekowzroczności, wiedzy socjologicznej oraz wiedzy z zakresu psychiki (i to na dużym poziomie) prezentowanej przez hierarchów wypracowujących idee kontrreformacji na soborze trydenckim. Naprawdę to było niesamowite i odważne, żeby ratować kościół przy pomocy wielu elementów, które pół wieku wcześniej stały się detonatorem dla idei reformacji. Po góralsku – leczyło się tym czym się truło – i pomogło!
Dzisiaj, gdy widzę odprawiane modły o deszcz w polskim sejmie – praktyki ewidentnie czysto magiczne, żywcem z epoki baroku i kontrreformacji. Gdy słucham całej tej otoczki religijnej w radiu Maryja – z aniołami stróżami, z demonami czającymi się za progiem, z dobroczynnymi skutkami modlitwy porannej, dobroczynnym wstawiennictwie jednej z dziesiątek obrazów czy figurek Maryi zawsze dziewicy – to widzę całkowity powrót do najczystszych korzeni soboru trydenckiego – choć tym razem zdefiniowanym wrogiem nie jest protestantyzm, a idee świeckości, kojarzone bardzo niesłusznie zresztą wyłącznie z liberalizmem i socjalizmem.
Jeśli ktoś ma złudzenia wobec dzisiejszego Kościoła instytucjonalnego (dopisuje to ostatnie słowo, bo wielu uważa, że kościół to jednak wierni – wg. mnie hierarchowie już tyle razy dali odczuć, że to błędne rozumowanie, a właściwie to pragnienie, oczekiwanie) – że stoi on ponad sporami politycznymi z zasady, a jeśli się angażuje po jednej strony, to łamie te zasady – to jest po prostu naiwny albo niedoinformowany, co do zasad jakimi się kieruje i kierował Kościół instytucjonalny – a uczy tego historia choćby Polski, a właściwie to pierwszej Rzeczypospolitej, w której z pełnym powodzeniem wcielano idee soboru trydenckiego. Stąd strasznie denerwuje mnie paplanie o I Rzeczypospolitej jako kraju tolerancji i kraju bez stosów, tak jak dzisiaj kretynizmem jest nazywać państwo polskie – państwem świeckim.
@Generał Electric
Motyw z „deszczem” jest doskonały. Pamiętam, że obrady prowadził wtedy marszałek bez nazwiska i pogroził wszystkim na sali, gdyż część wybuchła smiechem a czytający zapytał się czy to żart.
Racjonalne podejście do sprawy jest karcone przez osoby mające władzę w ręku oraz poglądy opierające się na wierzeniach, rzeczach nie do zweryfikowania (tak, jestem ateistą).
A teraz moje własne przemyślenia:
Mógłbym zadać kilka pytań retorycznych, ale zdaję sobie sprawę z beznadziejności sytuacji. Jednakże zastanawia mnie fakt, jak tacy „prawi obywatele” jak father boss czy inne pocieszne osobniki potrafią być tak schamiałymi rozmówcami, chociaż słowo „rozmówca” może być tutaj pewnego rodzaju nadużyciem. Zaglądam na tw czy też inne strony prowadzone przez tzw. „bardziej polskich Polaków” – jestem przerażony tym, co tam się wypisuje (jak i również formą wypowiedzi).
Warto spierać się na argumenty, warto weryfikować, warto dyskutować. Nie należy jednak zapominać o tym, że pewne minimum kultury jednak obowiązuje. Przyznanie się do błędu nie jest ujmą na honorze. Trwanie w błędzie… to już fanatyzm.
Martwię się o kraj nad Wisłą, chcę tam kiedyś wrócić, mieć ogródek, mały domek. Ale często słyszę „źle głosujesz! Ty tu nie mieszkasz! nie rozumiesz tego! oddajesz taki głos a potem my się tu męczymy” – gorzkie słowa, niezależnie od tego, na którą opcję głos się swój oddaje. To może odbierzcie nam to prawo do głosowania na obczyźnie… przecież „na nic się już nie przydajemy”.
@misio – problem w tym, że o ile chętnie odebraliby nam prawa wyborcze, o tyle raczej nie mam złudzeń, że równie honorowo wzgardziliby naszymi podatkami – wszak starsze panie muszą dostawać swoje emerytury i z nich żyć, i przy okazji ratować nasz kraj przed liberalizmem, i unią europejską – nierządnicą brukselską. Ja osobiście nie mam do nich pretensji. Wiele z tych działaczy i działaczek kół przyjaciół radia Maryja, dzięki poczuciu misji ma dziś jakiś wyznaczony sens swojego ostatniego etapu życia. Niebagatelne jest poczucie wspólnoty u osób, których dzieci już dorosły, czasem wyprowadziły się na koniec Polski. Tym bardziej, że radio dowartościowuje te panie, tych starszych panów, daje im prosty i zrozumiały przekaz, wszelkie niuanse rozwiązuje w sposób prosty i dualistyczny – my, dobro – oni, zło. Nie dziwię się, że tylu starszych ludzi złapało wiatr w żagle i ruszyło za ideą IV RP – Dzisiaj jedyną ideą, jaką są w stanie pojąć z tym bagażem doświadczeń, przekonań i ubogiej wiedzy o współczesnym skomplikowanym świecie. Cały problem stwarzają jedynie indywidua w rodzaju ojca Rydzyka i wielu innych hierarchów KK, polityków w rodzaju Jarka K – którzy ukierunkowują te nadzieje i oczekiwania w gruncie rzeczy na niekorzyść tych ludzi, którzy cokolwiek by o nich nie mówić, nie chcieliby źle dla młodszego pokolenia i swojego kraju. O młodszych wyznawcach PiS-u nie będę już pisał, mamy z nimi do czynienia na tym forum i każdy kto miał w sobie tyle pokładów masochizmu aby czytać wszystkie ich wpisy, mógł sobie wyrobić pogląd na ich umysłowość i poczucie idei IV RP ponad zdrowym rozsądkiem i elementarna prawdą. Tym ludziom nawet trudno współczuć, i trudno jest patrzeć na nich z pobłażaniem na jakie zasługują niewątpliwie starsze panie i panowie .
Nie głosuj na cielę, które zamierzałeś zabić:
http://balsamlomzynski.blox.pl/2010/05/Gospodarstwo-rolne-oparte-na-
niewiedzy.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7872365,Senyszyn__Kaczynskiemu_teraz_przypisuje_sie_wszelkie.html?skad=rss
Pierwszy głos rozsądku od dawna… z SLD
Dobrze,że po ostatnich wypowiedziach zwolenników PiS-u ostało się nam chociaż „Pianino /będące/ symbolem jakiejś szacunku dla kultury”. Choc mała to pociecha,gdy z kultura mają oni tyle wspólnego co prezes Jarosław z wirtuozem pianina.Ale czegóż spodziewac się po wyznawcach,którzy każdym swoim przekazem uzewnętrzniaja nie tyle swoje poglądy, ile składają quasi-religijny akt zawierzenia Jarosławowi Zawsze Dziewicy.
Hipokryzji ciąg dalszy
http://www.tvn24.pl/0,1655957,0,1,poncyljusz-list-rodzin-ofiar-inspiracja-polityczna,wiadomosc.html
@marcin
No to się porobiło!! Po raz pierwszy zdarza mi się zgadzać z Joanną Senyszyn. Nie spodzieałem się że kiedykolwiek do tego dojdzie!!
Ale poważniej – coś mi to przypomina. Przypomina mi to mianowicie czas pierwszej „Solidarności”, kiedy to wspólny przeciwnik zjednoczył naród od lewa do prawa, od katolików po ateistów, od zwolenników liberalizmu do socjalistów. Podobnie rzecz się miała w czasie wyborów ’89. Z historii wiemy również że w sytuacji zagrożenia przyzwoita częśc narodu jednoczyła się nie bacząc na przekonania polityczne. Dzisiaj mamy sytuację podobną – wwpólne zagrożenie mobilizuje i skłania do odrzucenia podziałów czy animozji.
Potem możemy się spierać dalej.
Z oświadczenia JK:
„Na służbie polegli dzielni piloci i dzielne stewardessy z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu.
Polska straciła wybitnych Polaków. ”
PiS wykorzystuje tragedię w kampanii? No co wy?
BTW, http://pl.wikipedia.org/wiki/Jarosław_Kaczyński
„Przy ich porodzie asystowała jako położna matka poety Tadeusza Gajcego.”
Jak widać bracia Kaczyńscy od urodzenia mieli bliski kontakt z jakąś kulturą
Nic nie mówię ale wygląda na to że ludzie się powoli opamiętują po katastrofie lotniczej i zaczynają myśleć.
http://sondaz.wp.pl/kat,27417,title,Rosnie-Platformie-PiS-traci—sondaz-WP,wid,12259168,wiadomosc.html?ticaid=1a26e
P.S. wiedzieliście że Komorowski ma na drugie Maria ? hehe, no cóż drugiego imienia chyba nie wybieramy sobie sami…
Jakby ktoś miał wątpliwości, kto stał tam gdzie stało ZOMO :
„W 1984 r. został skazany za udział w nielegalnej manifestacji trzeciomajowej zorganizowanej przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Wyrok skazujący wydał sędzia Andrzej Kryże.”
cytat pochodzi z :
http://fakty.interia.pl/raport/wybory-2010/news/sad-zdecydowal-komorowski-moze-kandydowac,1477374
Odwiesic SPIEPRZAJ DZIADU i walic z grubej rury w Piss-in-Shit, gdyz inaczej przej…cie i bedzie wstyd na caly swiat.
paweł poncyliusz: „list części rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku, może być inspirowany politycznie.”
a już sie bałem, że pisowcy nauczyli się trzymać język za zębami kiedy trzeba
@Jakuszyn
Dla porządku:
Kryże skazał Komorowskiego (razem z Czumą i Ziembińskim zresztą) w 1980 roku, za udział w manifestacji 11 listopada w roku 1979 oraz za „publiczne stwierdzenie, że PRL nie jest państwem niepodległym”.
Natomiast rok wcześniej wybitny odnowiciel, budowniczy IV RP i patriota skazał na karę więzienia działacza Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela Adama Wojciechowskiego, który napadł i pobił trzech (!) funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa.
@jakuszyn
No to teraz wszystko jasne! Kogo powołał na ministerialne stanowisko Jarosław Kaczyński? Komorowskiego czy Kryżego? No to kto jest bardziej godny zaufania?
A poza tym fakt że podczas procesu lustracyjnego nie znaleziono żadnych śladów jego agenturalności nie znaczy zupełnie nic. Przecież brak dowodów oznacza tylko tyle że zostały zniszczone, co tym gorzej świadczy o delikwencie. Poza tym śledczy z IPN-u na pewno znaleźli niszczarkę albo chociaż nożyczki i kosz do śmieci – a więc jest dowód ewidentny.
Poważniej – w tym kontekście nie sposób nie przypomnieć o „sfałszowanej” lojalce Jarosława Kaczyńskiego.
Tu młodszym muszę powiedzieć co to była lojalka. Otóż nie było to żadne zobowiązanie się do współpracy, żadne donosicielstwo ani nic takiego. Był to świstek papieru na którym delikwent zobowiązywał się do przestrzegania prawa stanu wojennego i w zasadzie nic ponadto. Rutynowo dostawali je do podpisu pracownicy administracji państwowej, służby mundurowe, pracownicy uczelni wyższych i ew. mniej znaczący działacze (nie lubię tego słowa, ale nic innego mi nie pasuje) którzy „nie załapali się” na więzienie czy internat, ale stanowili jakieś tam zagrożenie dla władzy ludowej. Rutynowo również było podtykane rodzinom więzionych.
Podpisanie lojalki praktycznie nie zobowiązywało do niczego, natomiast było bardziej traktowane w kategoriach honorowych lub jako „obciach”. Były też częste głosy że lojalkę nawet należy podpisać (szczególnie właśnie w administracji czy mundurówce) – bo w takich miejscach delikwent na ogół tracił pracę – co wiązało się z utratą środków do życia i pozbawiało kontaktu ze środowiskiem.
Z tego dosyć jasno wynika że lojalka Jarosława Kaczyńskiego BYŁA AUTENTYCZNA – bo po pierwsze nie stracił pracy, a po drugie był to zbyt mało znaczący dokument aby miał posłużyć np. do szantażu czy zdyskryminowania delikwenta. Po jaką cholerę ktoś miałby sobie zadawać trud aby fałszować dokument do niczego nie służący? Tu chodziło tylko o to aby pokreślić ważność prezesa („no popatrzcie, taki ważny opozycjonista że mu lojalkę sfałszowali!!”) no i udowodnić jego „niepokalane poczęcie”. A w wyroku nie stwierdzono fałszerstwa, powiedziano jedynie że nie można jednoznacznie stwierdzić autentyczności podpisu. Tylko tyle.
Kochani nie banujcie mnie, już nie będę Was wyzywał od głupoli, tak mi się z Wami fajnie dyskutuje, sto razy wolę Was niż TuskWatch.
Na swoje usprawiedliwienie chcę zaznaczyć, że takiego „jendrasa” nie wyzywałem od głupoli, bo z nim można było jako tako podyskutować merytorycznie, raz tylko użyłem brzydkiego słowa „gówno”, bo mię poniosło, za co przepraszam. Natomiast z „ryszardem” Tuskie Serce niestety nie da się dyskutować, no bo jak tu dyskutować z czymś takim:
Szczególnie dobrze pamiętam czasy Gierka (…), I pamiętam ówczesną retorykę Gierka, jego pomożecie, zrobimy, załatwimy, Polska będzie 10 potęgą na świecie, obietnice bez pokrycia, bezsensowne inwestycje, doprowadzenie kraju do bankructwa, serwilizm w stosunku do Breżniewa. (…) Uwierz mi – nie ma większej różnicy pomiędzy przemówieniami Gierka i Tuska – wyjąwszy oczywiście usytuowanie wroga.
Następną cechą Tuska (również znamienną dla obecnego kandydata na prezydenta z mianowania Tuska) była polityka pomówień. Zanim sięgnęli po władzę – rzucali na swoich przeciwników podejrzenia, insynuowali podłości (np. nieciekawą przeszłość, podejrzane interesy itd) ale w ten sposób żeby nie można było formalnie się do niczego przyczepić – np. “Czy prawdą jest że pan ma skłonności homoseksualne?”.
Jest to typowe zachowanie dla tchórzy i ludzi podłych, niemających odwagi wystąpić przeciw komuś wprost i uciekających się do nikczemnych chwytów.
Następną charakterystyczną cechą Tuska jest brak poglądów. Otóż nie jest prawdą że ma on poglądy prawicowe lub lewicowe, narodowe czy internacjonalistyczne, katolickie lub ateistyczne – nic z tych rzeczy. On ma takie poglądy jakie się w danej chwili najbardziej opłacają. Parę przykładów:
Tusk twierdzi, że walczył w opozycji o wolną Polskę, że wywodzi się z Solidarności roku 1980, a gdy doszło do obalenia rządu Jana Olszewskiego, który był nadzieją Polski na zerwanie z haniebną polityką grubej kreski, w roku 1992 przyłączył się aktywnie do tego zamachu stanu, konserwując wpływy postkomunistyczne i SB-ckie w III Rzeczpospolitej, tworząc niejako PRL-bis. Dlaczego tak zrobił? A więc kiedy był prawdziwy? Wtedy w latach osiemdziesiątych czy teraz? I co rzeczywiście na ten temat sądzi? Otóż nic. Ani wtedy, ani teraz. Po prostu wtedy bardziej mu się
opłacało być w opozycji antykomunistycznej, a teraz wyrachował że lepiej mu będzie wspierać komuchów i SB-ków. Cała tajemnica.
Następnia cecha: Absolutny brak lojalności i zasad. Przykład?
W roku 1997 ludzie z obecnej PO, PISu i Unii Wolnosci utworzyli AWS. Po wygranych wyborach rząd AWS na czele z obecnym Przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Jerzym Buskiem przeprowadził śmiałe ale niepopularne reformy państwa, po których wdrożeniu poparcie dla AWS drastycznie zaczęło spadać. I co zrobił Tusk? Zamiast pracować dla Jerzego Buska, swego w końcu rządu, na początku 2001 po przegraniu rywalizacji o stanowisko przewodniczącego UW z Bronisławem Geremkiem odszedł z partii, tworząc Platformę Obywatelską, wściekle zwalczającą dotychczasowych
koalicjantów.
Drugi przykład – Andrzej Lepper. Jest to typ z pod ciemnej gwiazdy i całkowicie zgadzam się z tym że żaden przyzwoity człowiek nie powinien się z nim zadawać. Takiego podobno zdania o nim był Donald Tusk przed wyborami w roku 2005, bo sondaże dawały PO druzgocące zwycięstwo nad PISem. Ale po przegraniu wyborów 2005 i wysokim poparciu Samoobrony przez Polaków, co stanowiło realne zagrożenie dla Polski, nagle stracił zainteresowanie zneutralizowaniem Samoobrony. Okazało się że Lepper jest mu potrzebny do unicestwienie znienawidzonych Kaczorów. Więc zamiast utworzyć koalicją rządzącą z PISem, torpedując wcześniejsze ustalenie, świadomie wepchnął Leppera do rządu Marcinkiewcza a potem Jarosława Kaczyńskiego. A po wykryciu przez CBA afery gruntowej skutkującej upadkiem rządu Kaczyńskiego, nie zawahał się zrobić z Leppera ofiary totalitarnych rządów PISu, zamiast podziękować mu, że w końcu ktoś zmarginalizował potomków Jakuba Szeli.
Na koniec (choć oczywiście nie wyczerpuje to tematu) jeszcze jedna “właściwość” Donalda Tuska, obrazująca jego absolutną indolencję w sprawach ekonomicznych, albo tani populizm lub też najzwyklejszą zawiść – a zapewne wszystkie te trzy cechy jednocześnie. Jak w połowie roku 2008 w wyniku kryzysu światowego złotówka zaczęła spadać na łeb na szyję (Euro podrożało z 3,20 do 4,80 ZLP) to Tusk stwierdził, że te wszystkie kłopoty to przez PIS, bo nie wprowadził w Polsce Euro albo chociaż nie wdrożył u nas mechanizmu ERM II, jak w Estonii, Łotwie czy Litwie i zapowiedział, że do roku 2012 będzie u nas Euro. Po pewnym czasie, gdy się okazało, że właśnie dzięki nie wprowadzeniu euro Polska jako jedyny kraj w Europie odnotowuje wzrost gospodarczy (bo u sąsiadów Polski z tym nieszczęsnym euro nagle wszystko okazało się droższe i ludzie hurmem zaczęli wszystko kupować w Polsce) Tusk zapomniał o wcześniejszych zapowiedziach, chełpiąc się, że oto dzięki niemu Polska jako jedyny kraj w Europie ma przyrost gospodarczy i dzielnie opiera się kryzysowi światowemu.
Poza tym jedynymi sprawnie przeprowadzonymi przez Tuska akcjami były
a) unicestwienie CBA
b) rozwalenie radia i telewizji publicznej
c) skok na archiwa IPN po to aby przejąć i wykorzystywać ew. haki (po podpisaniu nowelizacji ustawy IPN przez PO Komorowskiego SB-ecy, wszelkiej maści kanalie, szpicle, donosiciele mają w końcu pełny dostęp do tworzonych przez siebie teczek w oryginale).
Wszystkie te działania służyły jednemu celowi – zawłaszczyć państwo aby “raz zdobytej władzy nie oddać nigdy”.
Taką skondensowaną biografią polityczną Donalda Tuska z – siłą rzeczy – skróconą argumentacją próbowałem Cię przekonać. Jeśli jesteś człowiekiem rozumnym – zastanowisz się, Jeśli zaś jesteś wyznawcą – trudno, zmarnowałem czas, oczy i prąd.
Pozdrawiam serdecznie
ciekawe zjawisko projekcja osoby trzeciej. niejaki pitor24 przypisuje Tuskowi wszystkie cechy Kaczyńskich.
@pitor24
Uparcie zakładasz, że ta strona skupia fanów Donalda Tuska. Wcześniej pisano, iż to strona skupiająca przeciwników PiSu i jego metod. Staraj się proszę trzymać raz ustalonych faktów. Dziękuję
Wasza strona nazywa się „Dobre Państwo”, więc dyskutujmy o dobrym państwie, jaki ma sens dyskusja we własnym gronie o wielkości Donalda Tuska, czy nikczemnościach Jarosława Kaczyńskiego, lepiej chyba, żebyśmy się wzajemnie przekonywali?
@pitor24
Owszem, warto się przekonywać. Masz również rację, że zdarzają się głosy chwalebne. Problem w tym, że Donald Tusk nie jest kandydatem na prezydenta, więc nie wiem dlaczego ma być wciągany w tą dyskusję – niezależnie od tego, kto jest autorem postu (jak i również dlaczego dyskutujemy o skuteczności rządu, skoro w dalszym ciągu problemem nr 1 są wybory na Prezydenta RP).
Taka jest moja opinia w tymże temacie i można się z nią spierać.
Znalazłem film o wyborach pierwszego prezydenta RP pt. „Gracze”. Może to interesujące:
http://www.youtube.com/watch?v=ExbU_1ISGdw&feature=related