Dziwna kampania

Wokół nas podobno toczy się kampania wyborcza. Podobno, bo tak naprawdę jej nie widać. Jedna partia rezygnuje z billboardów, druga z całej dotychczasowej retoryki, na której opierała się od 15 lat. Na to wszystko napłynęła wielka fala. Powodzianie, przy całym swoim nieszczęściu, mogą cieszyć się, że fala zbiegła się z wyborami – dzięki temu przynajmniej na poziomie deklaracji dostana od polityków złote góry, wysokie wały i po kilka tysięcy na głowę. Nikt im nie powie, że mieli się ubezpieczyć lub nie budować na terenach zalewowych. Jakoś Bug wylewa co roku, a ofiar i strat nie ma. Dziwna ta wiosna w kraju nad rozlaną Wisłą. Oby do lata.

Tagi:

25 maja 2010 | Bez kategorii

Odpowiedzi: 723 do wpisu “Dziwna kampania”

  1. zlappande pisze:

    po wystapieniach biskupow i samego Dziwisza – woda znow wystapila i przerwala waly

    czy duchowniestwu potrzeba jeszcze wyrazniejszego znaku od Boga, aby zamilkli i mieli wiecej pokory ?

  2. belissarius pisze:

    @zlappande
    To nie wiesz o tym, ze duchowni nie wierza? Wierzyc mamy my. Oni wykonuja zawod – taki sam jak kazdy inny. Wiara w szefa nie jest im do niczego potrzebna i nawet nie wiem, czy wymagana. ;)

  3. Tom pisze:

    to te modlitwy o deszcz sprzed kilku lat. Teraz w końcu doleciały do nieba i zostały wysłuchane.

  4. Generał Electric pisze:

    @belissarius – dodajmy do tego, że to najlepszy zawód na świecie. Ksiądz, biskup, Kardynał, papież – mogą głosić nawet największe głupoty – jeśli wierny chciałby je empirycznie sprawdzić – musi najpierw umrzeć.

  5. Generał Electric pisze:

    Prośba do administratora – może jakiś zegar wyborczy?

  6. jerzy pisze:

    z_londynu
    Oj ciężko ciężko jest interpretować postepowanie pilotów( w koncu tam 2 też jest). Ja cały cdzas twierdze że buta była przyczyną tej tragedii.wydane polecenie lądowania( chociaż mi tu wmawiają że to prezio wybiera lotnisko na którym ma sie lądować)i zupak(może się mylę) pilnuje wykonania zadania. Mozemy sobie wyobrazić jak to było . trudno bardzo, lecz myśle że to jak na kursie prawa jazdy niekiedy bywa gdzie instruktor(a tym był generał) dyktuje kursantowi gdzie i jak a niekiedy i opieprzy(czasem słusznie)Możemy tu snuc różne przypuszczenia ale jedno jest pewne jak nie ma warunków to się nie ląduje . I to wiedzieli zarówno pilot jak i generał( szczycący sie ilością wylatanych godzin i mianem instruktora)Nie wiedział tylko jeden którego nikt w stanie nie był przekonac że tak ma być. Potem szukamy jarów czy zepsutych radiolatani podmiany jakichś żarówek- mnie brakuje tylko Copperfielda który wagon kolejowy przerzucił. Szczerze powiedziawszy ten stenogram dla mnie jest zbyt płytki> Może po czasie będzie szerszy. może to wersja robocza? by stonować nastroje?Myśle że czarna skrzynka to nie zapis magnetofonowy lecz cyfrowy. Może sie myle ale mam wrażenie że nie wszystko jest ujawnione z treści(nawet jak rosjanie określili ku.wa że niecenzuralny a w tłumaczeniu jest dosłownie)
    To oczywiście niczego nie zmieni tylko zaspokoi naszą ciekawość
    Był to ewidentny błąd pilotów
    Tylko czym spowodowany? o tym cicho sza

  7. jerzy pisze:

    z_londynu

    „Ja tylko uwazam, ze on wtedy powiniem umiec odmowic i poleciec na zapasowe”…

    tak tylko dopiszę
    byłem „nadzorcą ” pracy w jednej z elektrowni . i jeśli uważałem że nakaz czegoś tam zagraża bezpieczeństwu odmawiałem wykonania polecenia a przy powtórnym nakazie mawiałem a całuj mnie w dupę i sam sobie rób(niezależnie od szarży). Na wanse nie liczyłem bo mi na tym nie zależało – być moze dlatego,po drugie nie było to wojsko gdzie jak wiem i będe to powtarzał jest ćwiczenie do ślepego posłuszeństwa więc może i dlatego.
    W wojsku jak pamiętam jest też prawo do odmowy wykonania rozkazu.
    Tylko potem taki żołnierz jest sądzony by określić czy miał prawo czy nie . A jeśli wykona rozkaz to jest sądzony że zaatakował cywili(sprawa Afgańska)
    I raczej wątpie jak to tu delikatnie powiedziano że generał coś sugerował, polecał
    W Wojsku są tylko rozkazy wykonania a polecenie(niby to samo) dostaje sie na awans. więcej to nie rozkazy to komendy(chocia może to też to samo)
    Tylko skąd się wzieło stanowisko komendanta?

  8. Defibrylator pisze:

    Widzieliście spot z Jarosławu i dębem Bartkiem ?

    Wydaje się bardzo trafny. Występuje duże podobieństw .Jarosław ma z Bartkiem wiele wspólnego.

    Pustka wypełniona betonem stojąca od wielu lat w miejscu.

    :)

  9. Ulti_x pisze:

    Tupolew wszedł już do ludycznej iknografii, czekam na następne gadzety w elementami wraku w krzakach, może zegar albo ręcznik?

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/3292000,80273,7973436.html?back=/Wiadomosci/1,80273,7973323,szczatki_prezydenckiego_samolotu_ozdobily_oltarz_na.html

  10. ryszard pisze:

    Wy tu sobie dzielicie włos na czworo – a 21 lat temu „skończył się w Polsce komunizm” – jak oznajmiła nam Joanna Szczepkowska. Wtedy to było może nieco na wyrost, ale fakt pozostaje faktem – był to początek demokracji. Demokracji, której musieliśmy się tak naprawdę dopiero nauczyć (zresztą uczymy się jej cały czas) bo po czterdziestu kilku latach tamtej rzeczywistości nie bardzo wiedzieliśmy co to znaczy. Od 4. czerwca 1989. roku – krok po kroku, kawałek po kawałku próbujemy tej wolności, uczymy się z niej korzystać, ale i cały czas pilnujemy aby nam jej nikt nie zabrał.
    Nie zmarnujmy tej szansy.

  11. Nutka57 pisze:

    Ryszardzie!
    Tutaj akurat, z małymi wyjątkami, staramy się rozumnie wykorzystać tą szansę. Oczywiście, były po drodze wpadki ale, generalnie, bilans jest korzystny. I każdy, kto uważa, że to była zdrada „okrągłostołowa”,grzeszy. A że twierdzą tak rozmodleni „prawi” Polacy to ich grzech jest jeszcze gorszy i większy gatunkowo.
    Mnie dziś ubawił Jarosław K., który podpisywał plakaty z Garry Cooperem i rozdawał je swojej młodzieżówce. A jeszcze rok temu, w Sali Kolumnowej Sejmu zorganizował imprezkę i rąsia w rąsie z Gwiazdą, Walentynowicz i Wyszkowskim opluwali nie tylko 4 czerwca, ale i Okrągły Stół (zapominając, że się wokół niego również szwendali). Ale czego się nie robi dla koryta!!! W kąt idzie honor, poczucie przyzwoitości i zwykła, ludzka uczciwość.
    Nie było go w „Niespodziance”, nie było go na naszym koncercie na Placu Teatralnym, nie cieszył się z nami z rocznicy Mazowieckiego… Szkoda, że teraz, jak guano przykleja sie do okrętu i krzyczy – płyniemy!!!

  12. jerzy pisze:

    ryszard

    „a 21 lat temu “skończył się w Polsce komunizm”
    „cały czas pilnujemy aby nam jej nikt nie zabrał”

    Bym sie nie zgodził- w Polsce nigdy komunizmu nie było, a socjalizm był w powijakach z papieru toaletowego czyli prościej do dupy
    a jeśli nam ktoś to zabierze? to cośmy(kurde jak zawłaszczam)odebrali. No cóż trochę doświadczenia mamy( a młodsi niechaj sie uczą) i jak to u Kory z Maanam ja jestem gotów znowu(jak tego dożyję)
    Czekam na wiatr co roztrwoni
    Ciemne, skłębione zaslony,
    Stane wtedy na raz
    Ze słońcem twarzą w twarz.

  13. nerf_smerf pisze:

    mija sobie dziesiąty dzień tego newsa i nic nowego się nie pojawiło. żenada

  14. jerzy pisze:

    nerf_smerf
    oczekujesz sensacji?żenada!

  15. Edek z Krainy Kredek pisze:

    @Nutka 57
    Mam Ciebie do pytanie.
    Być może niedyskretne, ze względu na Twoja sytuację. Ale co mam myśleć o p. (C)Holeckiej. Uważałem ją za normalną osobę, typową dziennikarkę, jaką była w TVP INFO (Pis? SLD?).
    Teraz zeszmaca się w „wiadomościach”. Bez mrugnięcia okiem szafuje pisowską propagandą. Rozumiem, że niektórzy dziennikarze próbują przetrwać, ale co mam w tym przypadku myśleć? Posiada kręgosłup?

  16. /dev/null pisze:

    Komorowski ma fatlną kampanię, a ten jego ostatni spot to już całkowita porażka:
    http://pigroll.com/28_dont-worry-maam.html
    Ale to i tak nie skłoni mnie do głosowania na szefa nieboszczyka.

  17. /dev/null pisze:

    „Pam Buk” (jak go nazywał Pieczka w Konopielce) będzie nam zsyłał kolejne kary (katastrofy lotnicze, dymy wulkaniczne, powodzie, lawiny błotne, susze, monsuny, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, Jadwigę Staniszkis) dopóki się nie opamiętamy i nie usuniemy wszystkich kaczyńskich na śmietnik. Amen.

  18. /dev/null pisze:

    Oglądam newsy w tiwi i nie wiem czego się bardziej bać. Powiedzcie mi co jest gorsze: trzecia fala powodziowa, drugi kaczyński na prezydĘta czy czwarta erpe ? Bo ja już sam nie wiem …

  19. jerzy pisze:

    /dev/null
    no nie przesadzaj z tą zemstą. Bozia dała pono nam wolna wolę.Czy trza sie za każdą razą powoływać na jej wyroki?Sie ma zajmować wszystkim a my tylko korzystać?I jeśli pół polski chce JK to czemu druga ma być karana powodzią?Bozia jest sprawiedliwy tak wyczytałem

  20. ryszard pisze:

    @jerzy
    Oczywiście masz rację – komunizmu ani w Polsce, ani nigdzie na świecie nie było – a wszytko to co tym mianem określano nie miało z komunizmem niewiele wspólnego. Był to po prostu totalitarny reżim – skrzyżowanie żłobka z więzieniem (Najsztub, cholernie trafne) – ustrój, w którym wielkim wysiłkiem próbowano rozwiązywać problemy gdzie indziej nie występujące. Chyba lepsze określenie było „komuna” – pod którym to hasłem wszyscy rozumieli to samo – czyli zakłamanie, problemy ze wszystkim – począwszy od papieru do dupy a skończywszy na postawowych produktach żywnościowych, przyjaźń z ZSRR, kłamstwo katyńskie, prześladowanie inaczej myślących itd. – wymieniać można długo.
    Tak więc może bardziej trafne byłoby powiedzenie:” W dniu 4. czerwca skończyła się w Polsce komuna”.

  21. Generał Electric pisze:

    Jestem zdegustowany nieskutecznością relikwii św. Stanisława, który z wieży wawelskiej miał zahamować powódź – a tu proszę druga fala. Nie wiem tylko, czy to wpływ jednego z jego najnowszych sąsiadów z krypt, czy coś innego, ale faktem jest, że nieudacznictwo dosięgnęło i tego świętego.

  22. Troll pisze:

    jerzy pisze:

    „Był to ewidentny błąd pilotów
    Tylko czym spowodowany? o tym cicho sza”

    Ano, właśnie. Sensacją mijającego tygodnia w UK jest to, że gość, któremu z nieznanych przyczyn kompletnie odwaliło, zastrzelił kilkanaście przypadkowych osób.

    Oczywiście, można stwierdzić, nie mijając się z prawdą ani o włos, że „przyczyną zgonu każdej z tych osób było naruszenie witalnych organów ciała przez poruszające się z ogromną prędkością drobiny metalu.”

    I można w nieskończoność analizować, pod jakim kątem i z jaką prędkością te drobne kawałki ciężkiego metalu wniknęły w ich ciała. Tylko to tak jakby nie oddaje istoty sprawy.

    Tu istota sprawy jest taka, że z powodów czysto polityczno – ambicjonalnych zapakowano do jednego samolotu prawie setkę osób i wyruszono na wyprawę, która ze względów pogodowych powinna zostać odwołana, co sugerowali kompetentni fachowcy (kontrolerzy lotu). Amen.

  23. /dev/null pisze:

    @GE: „Jestem zdegustowany nieskutecznością relikwii św. Stanisława”
    Baterie za słabe zDziwisz włożył i dlatego. No i kiepski relykfia player made in china (tak jak i sam zDziwisz) i dlatego taki efekt.

  24. /dev/null pisze:

    A ja właśnie odczyniłem czary nad jasnom gurom za pomocom kota, mopa, starej czarownicy i flashki finlandyji. Jasna gura jest bespieczna !

  25. /dev/null pisze:

    Śnięty zDziwisz niech się buja ze swoimi trupami!!!
    Widocznie Pam Buk go nie lubi. A mnie lubi … Bo jasnej gury nie zlał.
    Chyba Pam Buk zDziwisza jednak pośle do piekła. Do sąsiedniej celi z tym pochowanym w sieni u Marszałka. Co godne jest i sprawedliwe, słuszne i zbawienne. Amen.

  26. olek pisze:

    relikwie sa skuteczne, tyle tylko, ze nie przeciw innym szatanom. A powazniej, myslalem, ze modlitwy o opady w sejmie to bylo dno, ale nie bylo, bo ktos stwierdzil, ze wystawienie relikwii zapobiegnie powodzi. Okazuje sie, ze pomysl z wystawieniem relikwii, nie byl az tak glupi, no przynajmniej w zestawieniu z wypowiedzia o. Tomonia z Jasnej Gory.

    „- Z wielu rejonów Polski, a zwłaszcza z miejsc na terenach dotkniętych w ostatnim okresie ulewnymi deszczami i burzami, otrzymujemy od licznych osób niepokojące sygnały. Według tych – pokrywających się ze sobą informacji – wszystkie one mówią o pojawianiu się co pewien czas samolotów pozostawiających za sobą dziwne smugi na niebie. Według naocznych świadków samoloty te widoczne były w tych rejonach polskiej przestrzeni powietrznej, w których – wkrótce po ich przelocie – powstawały niespodziewanie potężne chmury deszczowe i niebawem występowały nadzwyczaj obfite opady – pisze na stronie internetowej biura prasowego Jasnej Góry o. Stanisław Tomoń”

    Ciekawe do czego ojczulek zmierza?
    a) to oczywiscie oczywiste, ze to sa samoloty wywolujace mgle smolenska i opady powodziowe
    b)to oczywiscie oczywiste, ze wszysto co odrywa sie od ziemi (poza ptakami) jest wytworem szatana i prawdziwy katolik nie powinien zblizac sie to takich ustrojstw.
    c)to oczywiscie oczywiste, ze samoloty, tak dla bezpieczenstwa, powinny zostac spalone na stosie.

    http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,7975444,Pytania_z_Jasnej_Gory__Czy_powodzie_w_Polsce_powoduja.html

  27. jakuszyn pisze:

    Relikwia po prostu nie zadziałała. Władający nią mag/kapłan miał po prostu za mało punktów many/wiary. Bo tej relikwii powinien użyć jakiś fanatyk, coś pokroju fadera bosa – prawdziwe zaklęcie to nie „uchroń nas od zalania” tyko „zalej tylko żydów, komuchów i pełowców”. Jak Cię zalało to znaczy żeś jeden z powyższych więc i tak pomoc państwa Ci się nie należy. Państwo solidarne ale tylko z katolikami i pisolubnymi.

  28. jerzy pisze:

    ryszard
    Nie sile sie nawet na okreslenie co to był za ustrój. Wiesz, komuna ma inne znaczeniie od wieków a ostatnio w XX jeśli chodzi o hipisów.
    Może najtrafniej określił to gomułka( oczywiście pod innym adresem) Ni pies ni wydra coś na kształt świdra(stwierdzenie ma wczesniejsze pochodzenie)
    Zresztą myśle ze nazewnictwo ustroju czy gospodarki zawsze było takie na pokaz
    My byliśmy krajem wysoko rozwiniętym( co sie póxniej okazało) bo wegla kopaliśmy sporo siarki jeszcze więcej miedzi też ale z ropą było gorzej.
    A wszystko to o kant tak jakby Grecja szczyciła sie że nie ma równych w produkcji metaxy(co nam też podobno dobrze wychodziło z gorzałką)

  29. jerzy pisze:

    Troll
    „powinna zostać odwołana, co sugerowali kompetentni fachowcy (kontrolerzy lotu). Amen.”

    możemy mielić tą mąkę a i tak nic z tego nie wyniknie. Bo Uważam że o tym wiedzieli też piloci nie tylko Tu 154 ale Jaka Iła( gdzieś się spotkałem z sformułowaniem że dlatego że to ruski trup- nawet podano liczbe katastrof) z których jeden wylądował a drugi poszedł i tyle go było. Pewno dużo warty jest najlepszy sprzęt wysokokwalifikowani jego operatorzy. Zawsze jest to takie owczy czy baraniei trend.
    Ja to nazwałem po pewnym przypadku w górach.Za młodu byłem tam czesto i miałem niejako prawo do poruszania sie poza szlakami turystycznymi(zresztą jak sporo innych ludzi)Już jako trochę starszy wprowadzałem syna w ścieżki. Zdarzyło sie tak że ja jako jego przewodnik normalnie zlekceważyłem zasade że chodzi sie po szlaku turystycznym( no kurna nie obowiazywało mnie to dawnie prawda?)i poszedłem inaczej tak jak sie podchodziło do ściany po krótkiej chwili sie opamietałem pattrzę no synu za mną bo mi ufa ale co robi tu te kilkadziesiąt osób?
    I pewno ta=m było tak samo No jak to Jak taki gorszy wylądował a Tu super nie może. Dziś wiem ile głupstw popełniłem w górach, ale Najwyższy mnie rozgrzeszał inaczej bym tego nie pisał. Tamtym po prostu nie wyszło. Gdyby było inaczej nie pisalibysmy tylu postów o tym . Wylądowali? no i OK

  30. jerzy pisze:

    jakuszyn
    to musiałoby być tak
    Zanim Bóg dotknął Egipt dziesiątą plagą, powiedział przez Mojżesza Izraelowi, jak może się uchronić przed tą dziesiątą plagą, a dziesiątą plagą była śmierć pierworodnych synów w ziemi egipskiej.
    Od śmierci mógł uratować tylko niewinny baranek, a konkretnie jego krew.
    Każdy Hebrajczyk, by uratować rodzinę, miał posmarować krwią baranka zabitego odrzwia i nadproża wejścia do swojego domu
    a
    BÓG NAKAZAŁ ANIOŁOWI ŚMIERCI O M I N Ą Ć DOMY OZNACZONE KRWIĄ.

    oczywiście trzeba zmienić narodowość w tekscie no i imię

  31. ryszard pisze:

    @olek
    Myślałem że robisz sobie jaja. Tego to już po prostu nie da się skomentować.

  32. jerzy pisze:

    Ulti_x mówi:
    4 czerwca 2010 o 14:28 zablokuj
    Tupolew wszedł już do ludycznej iknografii, czekam na następne gadzety w elementami wraku w krzakach, może zegar albo ręcznik?

    W Krzyżakach Sienkiewicz umieścił postac Sanderusa
    Maluczko a relikwie(paznokieć z małego palca0 będzie można dostać . ruscy wiedzieli że trzeba coś zostawić „archeologom” Znają swoich braci Paliaków

  33. Polonicus MaximusII. pisze:

    jerzy

    Jeszcze ani jeden masowo produkowany radziecki czy rosyjski samolot nie rozbil sie ze wzgledu na ewidentne wady konstrukcyjne, nawet Tu 144 hoc anglicy wprowadzili blad w plany concorda. Poza ewidentnymi bledami pilotow najczestszym powodem wypadkow jest chytrosc. http://iagblog.blogspot.com/2007/01/chinese-aircraft-maintenance.html

    Powod milczenia kapitana moze byc wyjasniony bardzo prosto – jak bys sie zachowal by ukryc wcurwienie kiedy buc wchodzi do kabiny i daje do zrozumienia ze bedzie tam do konca?

  34. Polonicus MaximusII. pisze:

    Odnosnie sytuacji w Polsce to musze skoczyc do apteki bo skonczyly mi sie tabletki przeciw wymiotne.

  35. Edek z Krainy Kredek pisze:

    @Troll
    Masz racje. Wyjaśnienie tego WYPADKU lotniczego musi się opierać na czystej logice; inaczej będziemy się bujać w te i wewte przez kilka lat.
    Pisuary zrzucają winę na Korsarza, ale kto ich zmuszał, żeby tam lądować?
    Gówno, nie lotnisko, mgła, samolot sprzed pół wieku. Równie dobrze, prowadząc samochód, mógłbym mieć pretensje do chłopa spod Pcimia, że urwałem koło na pniakach na jego podwórku, które rozrzucił, bo tak mu się podobało.
    Rozumiem, że TVPis, skręca się w ósemkę, próbując zrzucić całą odpowiedzialność na wieżę w Smoleńsku. Ale zapominają, że to nie wieża przyleciała na chodnik przy Krakowskim Przedmieściu.

  36. Nutka57 pisze:

    @Edek
    Nie wiem, co masz myśleć o dziennikarce Holeckiej. Nie znam tej pani, zresztą dziennikarze w telewizji dzielą się na dwie grupy – informacyjnych (do niej należy ww.pani) i pozostałych. Ci pozostali, z kolei, dzielą się na tzw. etatowych (w miarę lojalnych wobec zasad dziennikarstwa) i wolnych strzelców („co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”?). Tych drugich jest znakomita większość. Myślę, że powiedzenie „po owocach ich poznacie” jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Wracając do pani Holeckiej. Pamiętam panią H., łkającą w kamerę w dniach żałoby…Skoncentrowaną na łkaniu a nie informowaniu. Dla mnie, osobiście, był to przykład totalnej amatorszczyzny bo to trochę tak, jak w medycynie – lekarz jest po to, by podjąć akcję ratunkową, kiedy pacjent umiera a nie chlipać z rozpaczającą rodziną.
    Pytasz o kręgosłup – zdaje się, że w wypadku dziennikarzy informacyjnych pod rządami p.Karnowskiego ten istotny fragment zanikł. Szkoda, bo warto myśleć kilka sekwencji naprzód. Bo pan Karnowski odejdzie, dziennikarze zostaną. Z jaką „twarzą”? Z jaką wiarygodnością? Na to już sam sobie musisz odpowiedzieć.

  37. ryszard pisze:

    @Nutka 57
    „……Szkoda, bo warto myśleć kilka sekwencji naprzód. Bo pan Karnowski odejdzie, dziennikarze zostaną. Z jaką “twarzą”? Z jaką wiarygodnością? Na to już sam sobie musisz odpowiedzieć.”

    Zasadnicze pytanie: Czy tacy „dziennikarze” powinni zostać? Czy telewizja publiczna (jak już znormalnieje) może sobie pozwolić na pozostawienie takich kreatur? I nie chodzi tu bynajmniej o jakąś formę „czystek” czy zemsty, ale po prostu o wizerunek i wiarygodność. Czy po *89. roku w TVP mogli pozostać różni Tumanowicze, Racławickie czy Falskie – twarze stanu wojennego, bez cienia żenady wygłaszające podłości pod adresem narodu?
    Bracia Karnowscy, różne Pyzy, Lichockie, Gargasy, Pospieszalskie a nawet ten z klamerką od bielizny na nosie – Kraśko – powinni zniknąć jak najszybciej za sprzeniewierzenie się rzetelności dziennikarskiej oraz absolutny brak bezstronności – czyli podstawowym cechom jakie powinny charakteryzować dzieniikarzy mediów publicznych.

  38. jerzy pisze:

    Polonicus MaximusII. mówi:
    5 czerwca 2010 o 00:37 zablokuj
    jerzy

    Jeszcze ani jeden masowo produkowany radziecki czy rosyjski samolot nie rozbil sie ze wzgledu na ewidentne wady konstrukcyjne, nawet Tu 144 hoc anglicy wprowadzili blad w plany concorda

    Polonicusie
    Nigdy nigdzie czegoś takiego nie twierdziłem przeczytaj to jeszcze raz
    Pisałem że gdzieś tam spotkałem sie z określeniem że to trup.( ja nie jestem specjalistą od lotnictwa i jego wad)
    Natomiast zauważ że od momentu tej katastrofy sporo specjalistów wypowiadało sie w tym temacie. Słyszałem że wycofane są prawie ze wszystkich krajów europy. Mówiłem że gdzieś tam znalazłem liste wypadków z udziałem Tu144. Mnie tam strzela czy one są dobre czy nie. Od sprawności samolotu jest obsługa . Ma być i tyle.Jak a może nawet bardziej niż w przypadku samochodów

  39. jerzy pisze:

    ryszard

    „czyli podstawowym cechom jakie powinny charakteryzować dzieniikarzy mediów publicznych.”

    No chyba w utopię też wierzysz?
    przecież to sa ludzie którzy mają swoje poglądy wiare i inne przekonania. bezstronny byłby robot mechanicznie odczytujący informacje. Oczywiście przy przekazywaniu jakichkolwiek informacji wymaga sie by tłumili własne emocje ale nie jest to tak hop siup. Powiesz no to niech nie są dziennikarzami. Zggoda ale jeśli dla kogoś jest to jakaś żyłka?
    Ja własnie słyszałem w TVN u Drzyzgi wypowiedx Holeckiej kiedy jej syn był cieżko chory a ona musiała mimo wszystko wystepować w TV. Dziennikarze mają te same odczucia co my. Swiadczy o tym kurwowanie Lisa czy jakiejś tam bogobojnej spikerki z RM. A powinni być gładcy uśmiechnięci? a może sobą?

  40. Nutka57 pisze:

    @Ryszardzie!
    W zasadzie odpowiedziałeś na moje retoryczne pytania zgodnie z moimi intencjami.
    Kiedy pierwszy raz przekroczyłam bramy TVP, a było to przed Wyborami 4 czerwca, miałam w kieszeni mandat Komitetu Obywatelskiego i określone zadanie do wykonania. Na korytarzach od czasu do czasu widziałam byłych mundurowych dziennikarzy i przyznam się szczerze, że miałam niezłego stracha co będzie, jeśli przerżniemy. Nie przerżnęliśmy, a „mundurowi” się rozpłynęli… Większość z nich sama złożyła wymówienia, część wyleciała. Ci pierwsi mieli wystarczająco dużo poczucia winy, żeby w tym konkretnym wypadku zachować się na tyle przyzwoicie, żeby odejść. Przyznam, że do tej pory dzielę moich kolegów na tych, co rozpoczęli pracę przed i po 89 roku. I nie da się ukryć, że ci ostatni nie zdali (w większości wypadków) egzaminu. Reszta nieustannie walczy o dobre imię. Ale jest ich tak mało, że są niemal niewidoczni. Telewizją targają różne burze personalne i zadziwia mnie, że większość dziennikarzy manifestuje swoją lojalność nie wobec Firmy i widzów, a szefów z rozdzielnika politycznego. Edek pytał o kręgosłup – dawno proces „ewolucji wewnątrztelewizyjnej” pozbawił ich tego organu. Mnie lada dzień wywalą na zbity pysk. Może i słusznie, bo od wielu miesięcy nic nie zrobiłam. Ani dla młodego faszysty Farfała ani dla nawiedzonego Orła. Ale zachowam kręgosłup i elementarne poczucie przyzwoitości. Już kiedyś pisałam o tym…I poczekam. Bo doczekam czasów, kiedy palone pochodnie i protesty pod bramą na Woronicza, organizowane przez zadymiarską „Gazetę Polską” nie przywrócą do pracy tych, którzy zgwałcili moją Firmę i napluli w twarz widzom.

  41. Nutka57 pisze:

    @Jerzy
    To nic nadzwyczajnego, że pani Holecka pracowała, gdy zachorował jej syn. To się każdemu z nas zdarza. Ale uwierz mi – nie musiała, bo w TVP jest rozbudowany socjal i mogła iść na zwolnienie. Zatem, podkreślam – nie musiała, ale CHCIAŁA, a to zupełnie coś innego.
    Kolejna sprawa – oczywiście, jesteśmy tylko ludźmi zatem mamy prawo do emocji. Tymczasem przekaz emocjonalny ma zdecydowanie większy wpływ na odbiorców, niż przekaz racjonalny. Świadomie więc pani Holecka łkała do kamery i, jak przypuszczam, działo się to za namową jej przełożonych. I, być może, wynikało to z jej głębokich przekonań politycznych. Bo równie dobrze i profesjonalnie mógł „sprawozdawać” dziennikarz lub dziennikarka która byłaby rzeczowa, spokojna i stonowana. I, co ważne, byłaby sobą. Ale ciemny lud takiej nie kupi.
    Drawicz powiedział nam kiedyś, że swoje poglądy i legitymacje partyjne mamy zostawić przed bramą na Woronicza. I służyć widzowi prawdziwą informacją, oddzieloną od komentarza. No i co nam z tego zostało?

  42. jerzy pisze:

    Nutka57

    mandat Komitetu Obywatelskiego i określone zadanie do wykonania

    i to własnie świadczy o tym że pracownicy np TVP nie są bez „przekonań”

  43. jerzy pisze:

    Nutka57
    wiesz kiedy usłyszałem info o tej katastrofie to mnie zatkało > Nie jestem fanem LK ale to było coś nieprawdopodobnego . po czasie dopiero zacząłem logicznie sobie wyjaśniać czemu kto, dlaczego i nie na podstawie głownie doniesien reporterów(chociaż je też przesiewałem przez sitko)
    Czy dziennikarz jako człowiejk jest pozbawiony emocji.
    wyobraxmy sobie że nas ruscy atakują militarnie . I dziennikarz z zimną krwią mówi ruskie weszli> wymien tego co to potrafi.
    ja ich nie bronie chcę rozumieć

  44. ryszard pisze:

    @jerzy
    „mandat Komitetu Obywatelskiego i określone zadanie do wykonania”.

    No i dobrze. Nie wiem czy pamiętasz, ale Komitet Obywatelski z roku ’89. to był konglomerat różnych postaci – od Kuronia do Łopuszańskiego, od Michnika do Jurka, od Bartoszcze do Bujaka – a nawet było tam miejsce dla Kaczyńskich i Macierewicza. Więc olbrzymi wchlarz światopoglądowy, inne spojrzenia na stosunki społeczno-gospdarcze itd. Łączyło ich w zasadzie tylko jedno – jak najprędzej pozbyć się dawnego reżimu, a reszta na później.

    „Określone zadanie do wykonania” rozumiem w ten sposób, żeby w końcu telewizja przestała kłamać, żeby pokazała choć trochę prawdziwej rzeczywistości i prawdy. W tym czasie, szczególnie po rządach Urbana, oświeżona telewizja wydała mi się źródłem rzetelnej informacji i prawdy (co oczywiście było idalizowaniem, ale zrozumiałe na zasadzie kontrastu).
    Dzisiaj, niestety, obserwujemy powrót do wzorca urbanowego i ponurych czasów stanu wojennego.

  45. Nutka57 pisze:

    @Jerzy!
    Zmuszasz mnie do lekuchnej lekcji historii. Ale ok. Skoro chcesz… – otóż Komitety Obywatelskie przy Lechu Wałęsie współorganizowały Kampanię Wyborczą 1989 roku. Przypomnę, jeśli tego nie wiesz, że media wówczas należały tylko do PZPR, a dokładniej Wydziału Propagandy KC PZPR. Stronie „Solidarnościowej” (bo tak nas nazywano) udzielono gościny w obiektach Radiokomitetu (no bo przecież nikt wówczas nie przewidywał, jak się potoczą wypadki dziejowe i zakładano, że zaraz pójdziemy sobie precz). Zadanie wykonałam. Wygraliśmy wszystko, co było do wygrania. Przypominam, że było to 21 lat temu!!!
    Jeżeli stawiasz na równi moje ówczesne zadania z tym, co robi PiS i jego „dziennikarze” w tej chwili i nie bierzesz pod uwagę tzw. kontekstu historycznego, to zdaje się, że dalsza wymiana zdań jest bezprzedmiotowa.
    I jeszcze jedno – każdy rozumny i wrażliwy człowiek, dowiedziawszy się o katastrofie mógł doznać i doznał szoku. Ja też. Ale przez moment nawet nie pomyślałam, że nas „ruscy atakują militarnie”. A wiesz dlaczego? Bo wierzę w Państwo Polskie i, póki co, od 10 kwietnia się nie zawiodłam. Ale uważam, że histeryczna postawa wielu dziennikarzy (w tym Pospieszalskiego, Stankiewicz, Gargas, Pyzy, Holeckiej etc) „rozbujała” nastroje i stworzyła dogodną atmosferę do spekulacji, nawet najbardziej odjechanych i, tym samym, otworzyła drogę Kaczyńskiemu (w którego interesie to zrobiono) do Pałacu Prezydenckiego.

  46. jerzy pisze:

    ryszard
    Komitet Obywatelski z roku ‘89. to był konglomerat różnych postaci – od Kuronia do Łopuszańskiego, od Michnika do Jurka, od Bartoszcze do Bujaka – a nawet było tam miejsce dla Kaczyńskich i Macierewicza.
    jasne jasne tylko nie zapominaj że w kazdej parti Czy KPZR czy PZPR też były frakcje ludzie o innym kierunku słyszałeś o betonie partyjnym? o reformatorach?Przecież to byli tacy sami ludzie jak my. Nie chciałbym się silić na powiedzenie ot reprezentacja społeczeństwa. Przecież chyba nie uważasz że w PISie dziś są jacyś zakłamani idioci?Albo w PO wszyscy chórem. I nie mów że chcieli się pozbyć reżimu. Bo gdyby tak było przekazali by władze rozsądniejszym?Zawsze jest walka o władzę. Prawdą jest że część tylko wywalczyła nowy ustrój i potem odeszłą na bok
    wskaż mi rewolucję( a takim zdarzeniem było to wydarzenie w latach’80)gdzie czołowi reformatorzy nie byli władcami rządzącymi a Ci uwierzę. Nawet przewroty partyjne w demoludach miały zapewnić lepsze jutro.
    mówienie o prawdomówniości jakiejkolwiek tv to chyba mrzonki. Każda będzie mówiła prawde taką jaką chce właściciel>. Bo gdyby było inaczej nie trzeba byłoby tylu stacji( pomijając naciski w stylu noooooo bo stracisz koncesję)wystarczyła by jedna prawdomówna. Nawet w temacie TVp no kto ma byc na jej czele no kto tam ma być redaktorem?. Bedą ludzie o poglądach sympatiach koneksjach mających kumpli krewnych i znajomych królika. taki jest świat
    Tu przeczytałem że łkała Holecka ( może źle)
    a co było na Polsacie? TVN ie i innych stacjach rozpacz riozpacz a chusteczek brakowało- i tak cały tydzień. rozumiem że nie tańczy się na grobach ale czemu gdzie byś nie przełączył tto lista ofiar leciała. To taki obiektywizm? wszyscy na czarno( kto im kazał)ze smutnymi wzrokami. Się nie ciieszyłem z tego ale podejscie mnie wkurzałowspomnienia dziennikarzy i ich gości o szlachetnym Lechu( wiem że to zastrzeżone) gdzie była to trzecia prawda Ks Tischnera i jakoś solidarnie tak jak wtedy kiedy umarł Słoneczko wyły syreny ludzie rozpaczali dziennikarze łkali.
    No co sie zmieniło za te niemal 60 lat? Trzeba posłuchać Małcużynskiego wtedy W PKF i Holeckiej!I sądzić po swojemu a nie tak z drugiej strony.
    A jeszcze w sprawie prawd tv i radio pokaza taką prawdę jakiej odbiorcy oczekują. Panem et circenses już dawno temu chciano. Chcecie to macie

  47. Nutka57 pisze:

    @Jerzy!
    Powiem szczerze, że nas guzik obchodziło, kto jest z jakiej frakcji KO. Mieliśmy wygrać. I tyle w tym temacie.
    Co do łeż w różnych stacjach telewizyjnych – otóż lały się wartkim strumieniem ALE Polsat i TVN to stacje PRYWATNE, a TVP jest (przynajmniej w założeniu) PUBLICZNA i utrzymywana również z naszych abonamentów. I to ta stacja powinna nadawać ton i tworzyć standardy. Bo jest nie tylko najstarsza, ale właśnie – publiczna. Zakład, że wielu Polaków nie płakało po Lechu K. Ale tego nie było widać na ekranie.

  48. jerzy pisze:

    Nutka 57
    ja wtedy żyłem(wcześniej też) czułem nawet to życie bezpośrednio.
    Pisałaś o OKP jak to fajnie i zadanie określone Co mi gadsz o dziejowości
    Cóś jak towarzyszom z CzeKa byś tłumaczyła że Cara ubić trza. Każdy przewrówt jest parciem do władzy i musi miec swoich rozgłaśniaczy. Jakm tam szłaś to Ci mówili ze prawdę masz mówić Jaką prawdęPrawde taką by Lech wybory wygrał z Mazowieckim. bo w istocie to była propaganda drugiej strony. Piszesz że wygraliście wszystko. To co to gra była czy prawdomówność?
    Niczego nie stawiam na równi ale twierdzę że jaki pan taki kram i niue mów o szlachetności rzetelności dziennikarskiej. Tą „rzeetelność” widze od PRL-u aż do dziś. I nie argumentuj Pisem i jego dziennikarzami. zarówno semka pośpieszalski jak i Lis czy Durczok sa stronniczy. przekonaj mnie że jest inaczej A wśród polityków zarówno Jk jak i DT są siebie warci ten szereg jest dłuższy

  49. jerzy pisze:

    Nutka 57

    „Mieliśmy wygrać”
    Zdumiewasz?
    tu słyszę że JK się poniża – ale on też Musi wygrać! już wiesz? tyle że on dziennikarzem nie jest i nikt mu tego nie każe
    Tobie któś kazał wygrać?
    Szwoleżerowie musicie wąwóz zdobyć
    i poszli niezależni rzetelni obiektywni aż po czapkę.
    To mi przypomina jak Legiony Polskie na Haiti wyzwalały niepodległą Polskę( dał nam przykład bonaparte jak zwyciężać mamy)

  50. Nutka57 pisze:

    Wiesz co, @Jerzy?…Trudno Ci cokolwiek wytłumaczyć…Ja nie musiałam kłamać, bo nikt nigdy mnie do tego nie namówi. To po pierwsze. Po drugie-nie musiałam wtedy, w 89, ani nigdy potem. Po trzecie – pamięć ludzka jest zawodna, więc może nie pamiętasz, że frekwencja wyborcza była wówczas niewiele ponad 60% i zwycięstwo wcale nie było zapewnione. Nikomu. Tak, „mieliśmy wygrać”, bo chcieliśmy żyć w normalniejszym kraju. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, jakim. Tak. Była gra o wolność, jakkolwiek to patetycznie nie zabrzmi. I mam prawo do swobodnej oceny, bo to sobie wywalczyłam. Może ty nie. I będę „gadać o dziejowości”, bo nie warto cytować czegokolwiek w oderwaniu od kontekstu.
    I jeszcze jedno – nie „wygraliście”, tylko – „wygraliśmy”. Chyba, że się mylę sromotnie. A teraz idź, przytul panią Holecką i otrzyj jej łzy z jakże profesjonalnych ocząt.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.