Jak chorągiewka na wietrze

Zbigniew Girzyński w programie „Magazyn 24 Godziny” na antenie TVN 24 (31.03.2009)

Pan Kwaśniewski, który skłamał w sprawie swojego wykształcenia, nie powinien oceniać Instytutu. To znany krętacz i kłamczuszek.

Zbigniew Girzyński w wywiadzie na łamach „Naszej Polski” (09.12.2009)

To, że prezydent Kwaśniewski był funkcjonariuszem aparatu represji komunistycznej, to wszyscy od dawna wiemy. To, że był TW „Alek”, to też jest od jakiegoś czasu wiadome.

Czołowy intelektualista i wybitny poseł PiS Zbigniew Girzyński w programie „Graffiti” na antenie Polsat News (24.06.2010)

Całkiem przyzwoitą prezydenturą z perspektywy czasu, dobrze ocenianą przez wielu polityków, także przeze mnie, była prezydentura Aleksandra Kwaśniewskiego.

(thx Jendras)

24 czerwca 2010 | Bez kategorii

Odpowiedzi: 455 do wpisu “Jak chorągiewka na wietrze”

  1. zlappande pisze:

    udalo mi sie wyguglac te katynskie krowki

    15 czerwca w Sokolowie Podlaskim sadzono deby ku czci ofiar Katynia – taka lokalna inicjatywa

    widac, ze to byl powod, dla ktorego pewnie zamowiono te krowki, moze obok pamitakowych dlugopisow, notesow etc etc

    http://www.youtube.com/watch?v=Jgc43jcB3ow

    Rownie dobrze mogli rzeznicy zamowic takie krowki. Tez bylby troche smieszny kontekst.

  2. Aasia pisze:

    Pamiętacie sondaże prof.Brody ?
    http://dobrepanstwo.pl/2010/04/30/prof-broda-prawde-ci-powie/
    Nieco się rozminęły z wynikami wyborów.
    Cytacik :
    „Nie ma co chować głowy w piasek i trzeba uczciwie przyznać, że nasza prognoza wyborcza SIS okazała się być kompletnym fiaskiem, a rzeczywistość odsłoniła się w całej swej przykrej i smutnej postaci”

  3. Tohver pisze:

    Mi udało sie wyguglać Kropkę nad I z Jarkiem. Taka kampania PiSu w pigułce.
    - Wasze rządy były wielką porażką
    - Smoleńsk!
    - Czy wykorzystywanie Smoleńska w kampanii jest ok?
    - Nie mówmy o Smoleńsku, my nie mówimy w kamapnii o Smoleńsku… Ale wracając do Smoleńska…
    - Skąd taka nagła zmiania opinii o SLD?
    - Nie nie, ja zawsze ich lubiłem tylko tego głośno nie mówiłem.
    - Jak wyobraża Pan sobie współpracę z PO?
    - eeeee, muszę już iść…

  4. Aasia pisze:

    A w trójeczce towarzystwo wzajemnej adoracji …
    Dziennikarz się usprawiedliwia przed każdym niewygodnym pytaniem ;-)

  5. Aasia pisze:

    A zapomniałam dodać że gościem jest Jarek ;-)

  6. father boss pisze:

    Niektórzy dalej nie zauważyli, jacy są żałośni.

  7. pitor24 pisze:

    Dobry finisz Kaczyńskiego?
    http://www.rp.pl/artykul/2,502322_Na_finiszu_Kaczynski_przed_Komorowskim_.html
    No wygląda na to, że Kaczyński wygra z Komorowskim 60 do 40
    A wy jak obstawiacie?
    55 do 45? 50,5 do 49,5?
    Ja dałbym Komorowskiemu 2 godz. radości i obstawiam wynik sondażowy w TVN o godz. 20
    na 55 do 45 dla Komorowskiemu, a pierwszy wynik po przeliczeniu 15% głosów na
    51 do 49 dla Kaczyńskiego.

  8. c0unt_0 pisze:

    Wczorajsza wypowiedź Kaczyńskiego o Gierku całkowicie go skompromitowała. W jednym krótkim wystąpieniu zaprzeczył wszystkim swoim ideom(jeśli w ogóle jakieś posiada).
    Kaczyński:”opozycję jakoś tam tolerował, a nie zamykał do więzienia”
    Niech to powie np. rodzinie Stanisława Pyjasa.
    Nie, lepiej niech to powie swojemu podręcznemu redaktorowi a jednocześnie przyjacielowi Pyjasa, Bronisławowi Wildstainowi.
    Ręce opadają.
    Ryszard porównywał kaczora do Gomułki.
    Cóż, wczoraj to był Gierek. Brakowało tylko: „No to jak, towarzysze, pomożecie?”

    Pozdrawiam

  9. jakuszyn pisze:

    faderze bosie, nie interesują nas Twoje osobiste wynurzenia ani samobiczowanie. Sondaże pokazują że Kaczyński może wygrać więc szykuj już gałęzie na drzewach, bo pewnie już niedługo będziesz mógł oddać się swojej pasji.

  10. jakuszyn pisze:

    a poza tym faderze bosie, doczekaliście się. W końcu rusza portal „mójsik”, będziecie wreszcie mogli pogadać o najlepszych metodach wieszania pełowców. Może nawet stworzycie jakieś klany? będziecie nakładać specjalne berety na całą głowę z antenkami i bandami będziecie mordować „nieprawoisprawiedliwomyślnych” wesoło podśpiewując.

  11. pitor24 pisze:

    Gość: c0unt_0
    „Wczorajsza wypowiedź Kaczyńskiego o Gierku całkowicie go skompromitowała. W jednym krótkim wystąpieniu zaprzeczył wszystkim swoim ideom(jeśli w ogóle jakieś posiada).”
    My wyborcy Kaczyńskiego wiemy doskonale, że te umizgi Jarka w stronę SLD to tylko tak na niby, żeby przyciągnąć wahających się. Ja sam początkowo też już zwątpiłem, czyżby nasz Wódz rzeczywiście zaczął być lewicowcem po śmierci brata i powinienem zagłosować na Hrabiego Marszałka? Ale po przeczytaniu kilku artykułów w GW Kublik i Czuchnowskiego przestałem wątpić, nasz Wódz Ukochany Jarosław nie zmienił się, tylko tak udaje i jak wygra wybory, to zaryczy jak lew.

  12. jakuszyn pisze:

    ehh czyli Kaczyński oparł swoją kampanię na kłamstwie i kłamstwem zyskuje głosy? Chyba nic nowego. Czy takiego chcemy mieć prezydenta? Ja na pewno nie.

  13. c0unt_0 pisze:

    @ pitor24

    CZY TY TO PISZESZ NA POWAŻNIE ?!?
    Człowieku w ten sposób ubliżasz części Polaków.
    Wy jaśnie oświeceni wiecie, że słowa Kaczyńskiego to blef (delikatnie mówiąc).
    Zaś zwykły, ciemny lud to kupi.
    Jednym słowem akceptujesz kłamstwa swojego kandydata.
    O ile to było kłamstwo. Bo takim ludziom jak Wy to można w twarz napluć a powiecie, że deszcz pada.
    Nie wybierałem się na te wybory( mimo nacisków zony). Nie bawił mnie wybór między dżumą a cholerą, mój kandydat odpadł w pierwszej turze z miernym wynikiem. Ale teraz, zamiast na mazury z synem, pojadę do lokalu wyborczego.
    I dziękuję Ci pitor za uświadomienie mi, że jak Kaczyński wygra, to za nim do władzy podąża hieny Twego pokroju.
    Piszę Ci to osoba, której rodzina do dziś wspomina
    czerwiec 1976.

  14. pitor24 pisze:

    c0unt_0
    „CZY TY TO PISZESZ NA POWAŻNIE ?!?”
    Poważnie to nikt nie traktuje deklaracji wyborczych kandydatów na prezydenta, tak samo deklaracji wyborczych partii przed wyborami parlamentarnymi.
    Liczy się tylko zwycięstwo – popatrz na program wyborczy PO w 2007 r. – teraz Platforma się zaciekle swojego własnego programu wypiera i ludzi cytujących jej własną „Polskę Obywatelską” do Sądu podaje.

  15. jerzy pisze:

    zlappande
    A wogole – do cholerki – moze zamiast ciagle tych bandazy, krwi – zacznijmy pokazywac, ze sobie jednak dawalismy rade od czasu do czasu.

    Wiesz jestem zwolennikiem twierdzenia naród bez cmentarzy(przeszłości ) ginie.
    Tyle że ja to pojmuję że mentarze na których leża i cywile ludie o dobrej przeszłości.
    Przeszliśmy w historii kawał drogi . Za króla bohater za czyny miał nadaną ziemie – ponieważ przybywało bohaterów a ziemi nei to wymyślono ordery( z gratyfikacja- potem bez)
    I co temu który z ginął z orderu (zkasą czy bez)
    Rosjanie uczcili swoich pod stalingradem kurhanem Mamaja
    pod stalingradem w jakimś bliżej nieokreslonym miejscu leży w jarze 120000 żołnierzy niemieckich.
    Rozumiem że to był agresor ale od zarania dziejów bitew był obowiązek pochówku zabitych wrogów. Tyle że nie powinniśmy z tych miejsc czynić sanktuariów Czy obiektów gry politycznej.
    W tamtym roku Poleciał LK na Monte Cassino nie zabierał rodzin tam poległych ani generałow. Nie głoszono o tym dwa miesiace naprzód. Do Tobruku nikt nie poleciał (pewnie ich mało tam leży) w iranie gdzie marli z chorób i wycieńczenia żołnierze wyprowadzeni przez Andersa nikt nie odwiedza. Cmentarz pod lenino – niepoprawny politycZnie? co tam śmieci leża czy Polscy żołnierze.
    I koncząc ten wątek pwiem tak szacunek sie im należy (ale wszystkim nie tym z Ak a tym z Al już nie) nawet pokonanym wrogom mój ulubiony poeta pisał
    „Trzeba z żywymi naprzód iść, Po życie sięgać nowe, A nie w uwiędłych laurów liść. Z uporem stroić głowę. Wy nie cofniecie życia fal! Nic skargi nie pomogą:”
    prawda sukcesów mieliśmy też troche
    tyle że z promocją naszych sukcesów to wszystko kuleje. Najlepiej głosić światu że mieliśmy Kopernika(polaka) który do swoich polskich poddanych mówił przez tłumacza.
    Do dziś świat mało wie o sukcesie wojennym bez ofiar deszyfracji Enigmy- jeszcze niedawno czytałem że to angielscy szyfranci
    Ale my mamy to już we krwi
    Satyrycznie ujął to Młynarski

    Słuchaj, rodaku,
    Cicho!
    Czerwone maki, serce, ojczyzna,
    Trzaska koszula, tu szwabska kula,
    Tu, popatrz, blizna.

    Bohaterskie my som a rozwój? co tam rozwój

  16. jerzy pisze:

    Chyba, ze chodzi o to, aby dzieci zniechecic do cukierkow
    Mnie przyszło całkiem co innego do głowy.
    Wyobraźcie sobie że ten papierek w barwach narodowych i tymi napisami trzeba otoczyć szacunkiem :-) bo to nie byle jaki paierek. Cżeść dzieci będą wysyłąć do Czestochowy gdzie obok ściany z tarczami szkolnymi będzie ściana ‘Katynskich Papierków”. Każde dziecko napisze na nim swoje imie i nazwisko. Druga cześć bedzie kolekcjonowana w specjalnych klaserkach( nie wiem komu podrzucić ten pomysł by je wydał)
    Tylko nie mam pomysłu dla dorosłych :-(

  17. jerzy pisze:

    belissari
    Białoruś albo jeszcze gorzej
    zastanawiam sie czy łukaszenka wtedy sie z nowego kumpla ucieszy( zwłaszcza po jego wypowiedzi w temacie Białoruś i polacy o metodzie która jakkolwiek przyjęta w świecie(taka tajemnica poliszynela)nigdy nie wypływa na światło dzienne.
    I tu jak czytałem chciano go gdzieś na ambasadora wysłać
    Nie nadaje sie! dyplomaci rozmawiają w gabinetach a nie chlapią przed ekranem

  18. pitor24 pisze:

    zlappande
    „A wogole – do cholerki – moze zamiast ciagle tych bandazy, krwi – zacznijmy pokazywac, ze sobie jednak dawalismy rade od czasu do czasu. Moze raczej Zygmunta Starego, Hold Pruski, Kazimierza Wielkiego , reformy Kwiatkowskiego, Zamenhoffa, Kazimierza Funka, danie praw wyboczych kobietom (jeden z pierwszych panstw na swiecie) po I wojnie swiatowej, Pilsudskiego, Powstanie Wielkopolskie.”

    Polecam prof. Jerzego Roberta Nowaka, który od 20 lat walczy o właśnie o to, żeby wizerunek historii Polski odbierany był u nas i na świecie pozytywnie (co nie znaczy, że należy tą historię przekłamywać).

  19. jakuszyn pisze:

    „Polecam prof. Jerzego Roberta Nowaka, który od 20 lat walczy o właśnie o to, żeby wizerunek historii Polski odbierany był u nas i na świecie pozytywnie (co nie znaczy, że należy tą historię przekłamywać).”

    No prooooszę litości. JRN jeżeliby chciał faktycznie żeby Polska i Polacy byli pozytywnie odbierani za granicą to zachowywałby się jak na profesora przystało a nie wygłaszał te swoje debilne wręcz teorie.

  20. prawdziwy berg pisze:

    Dobrze, że ziomkostwo nie ma u nas swojej głosującej mniejszości, bo już widzę pana prezesa:
    „No cóż, pan Hitler, z całymi konotacjami wojennymi, na pewno był porządnym człowiekiem, patriotą, pięknie malował, jak nie obrazek, to pokoik, nie wsadzał opozycji do więzień, bo to niehumanitarne tak kogoś więzić.. po prostu wykańczał ich od razu… i jak pięknie przemawiał..”
    A może do Ukrainców:
    „No cóż, Bandera może był człowiekiem gwałtownym, ale na pewno Ukraińskim patriotą..”
    No cóż , dziwka to charakter, a nie zawód…

    Zwolennicy Gomółki jeszcze są w wieku czynnego prawa wyborczego , to może usłyszymy, że tow. Wiesław, nieżyjący już przedstawiciel LEWICY, był takim skromnym i surowym człowiekiem.. i patriotą

    A jeszcze trzeba będzie dzielić ten sam kraj z 40% ludzi, po których powyższe spływa!

  21. jerzy pisze:

    dopóki JK bedzie słuchał doradców i ukorzy sie przed wszystkimi to ma szansę na wygraną. Jesli bedą w nim odzywać sie jego własne myśli jest przegrany.
    To prezio Kwaśniewski „układny” „do rany przyłoż” ‘życzliwy wszystkim” wygrał z Wałesą.
    On też każdemu nieba chciał przychylić.
    No i powiodło się ( niekoniecznie w niebieskiej koszuli- chociaż to też zagrało)
    Premierowi Tuskowi głoszącemu politykę miłości też sie udało.
    Ludzie(wyborcy) nie chcą walk tylko spokoju.
    Ten Adolf kiedy dochodził do władzy nie mówił że bedziemy świat zdobywać tylko obiecywał lepsze życie dla Niemca( m. in program Vw gdzie kazdy oszczędzający mógł go nabyc- w rezultacie potem u władzy zarekwirował je wszystkim na rzecz wojska). jedyną szansą na pogłebienie JK jest zmuszenie go do bycia sobą( chociaż już dziś za póxno – chociaż kto wie) i tu Palikot konieczny byłby z dobrym pomysłem by go zdenerwować

  22. jakuszyn pisze:

    Zauważcie jak to się niektórym poprzewracało w głowach :

    ludzie, którzy byli w PZPR i bronili tamtego systemu, teraz już nie nazywa się komuchami, postkomuchami tylko LEWICĄ

    natomiast ludzie, którzy walczyli z tamtym systemem, byli wsadzani do więzień, na różne sposoby prześladowani i w końcu doprowadzili do obalenia tamtego ustroju nazywa się POkomuchami.

    Jakim tępym trzeba być, żeby dać sobie wmówić taką rzecz…

  23. prawdziwy berg pisze:

    To z lewicą i komuchami tak mną nie wstrząsa, bo beton-zwolennicy wiedzą swoje, a niektóre komuchy pewnie się wzruszą i tyle. Reszta się śmieje i puka w czoło.
    Bardziej mnie dziwi, że łykane jest i budzi oczekiwane oburzenie i lęki, zgrabnie podawane, że PO zagarnie wszystkie urzędy.. To jest szok naprawdę. Konglomerat monopartyjności i nepotyzmu 2005-2007 już się nie powtórzy, bo nie ma takiego zjawiska biologicznego, ale co, nagle zapomniano te zaparte chamy jak chociażby szykowały ustawę o radiofonii dla mniejszego prezia , żeby se podpisał na początek???!
    Ustawy w większości krajów nie są dla PREZIA, tylko dla tego kraju właśnie. No ale nie w pojęciu piSu.

  24. jerzy pisze:

    JKM zagłosuje na Kaczyńskiego i radzi swoim oraz innym wyborcom też.
    Dlaczego?
    No bo jak wygra BK to gen Dukaczewski otworzy szampan.
    Coś jak tu nawoływanie do głosowania przeciw
    Nie ocenia sie kandydata tylko jeśli franek za nim a franek mi kiedyś krowe ukradł to ja przeciwpołożnie
    Kargule i Pawlaki. Przypominacie sobie taką scene kiedy bodaj Kargul miał trzy razy tak głosować to pawlak zacierał napis na dwa razy tak(chyba- bo byle było inaczej)wcale nie z powodu poglądów ale by sasiadowi przeciwpołożnym być.
    Farse to są nie wybory

  25. euro-hillbilly pisze:

    Sorry boys & girls. I still have polish passport, but when that motherfucking son-of-a-bitch will become your president me and all my friends here agreed that we oughtta dump polish passports, forget about our roots and any connections with the most stupid nation of Europe. And I will do that for sure. No more fucking money flow ever and forever cause polaks are not worth of it.

  26. jerzy pisze:

    Sorry boys & girls. I still have polish passport, but when that motherfucking son-of-a-bitch will become your president me and all my friends here agreed that we oughtta dump polish passports, forget about our roots and any connections with the most stupid nation of Europe. And I will do that for sure. No more fucking money flow ever and forever cause polaks are not worth of it.

    wnej wiosce ( sporej ) wuygląda to tak . Pochodzi z niej jeden z wiceministrów w byłym rządzie JK.
    I w zależności od tego cazy są w dobrych stosunkach z jego rodziną- to bedą głosować na pis a ci co w złych to na BK. zadne oceny kandydata- najdalej idący „nepotyzm”
    a kandydaci mogą porywać czy nie, oni zrobią swoje

  27. jerzy pisze:

    a czemu mi sie to przekleiło to nie wiem.
    w każdym razie tekst ponizej nie jest odpowiedia na to

  28. mk pisze:

    @euro,
    Sluchaj, nie zycze sobie, aby ktokolwiek uzywal wobec Polakow, a wiec rowniez mnie, okreslenia „polaks”, niezaleznie od tego, kto zostanie wybrany. Tak samo, jak nie zycze sobie, zeby ktos mowil o nas jako o najglupszym narodzie w Europie. Nie chcesz byc Polakiem – oddaj paszport i po sprawie. Mam dziwne przeczucie, ze nikt sie nie rozplacze. A, jeszcze jedno, jak sie juz chwalisz angielskim, to uzywaj angielskiego, a nie slangu.

  29. kozman pisze:

    hehe jestem wyborca Komorowskiego ,ale podswiadomie mam nadzieje ze wygra Kaczynski , bo lubie czytac artykuly na tej stronie a w „wypadku” jego wygranej wiem ,ze nastapi jej cudowny rozkwit :) . Pozdrawiam z uk

  30. euro-hillbilly pisze:

    Z tego co ja widze to jedyna alteranatywa dla WASZEGO kraju to jest wybranie Komorowskiego. Jesli PO sie zblazni, to po tym wyborze macie szanse na podsumowanie ich (i to takie na 100%) w wyborach parlamentarnych w 2011.
    W przypadku wygranej jarkacza, ja bym na miejscu Tuska podal natychmiast rzad do dymisji.
    Zaraz po tym macie dwie szanse, stworzyc mniejszosciowy rzad piss-dzielcow (moze sie przykleja do niego PSL lub SLD i niech „jada”) lub rozpisac nowe wybory. Jesli wygra Piss-in-Shit to sie onanizujcie pelnia wladzy i spier…cie wszystko co do tej pory osiagneliscie na wszystkich arenach (very simple prescription for total DISASTER), jesli wygra PO to na ich mijscu pozostal bym w opozycji i dzialal jako wielki hamulcowy (a co ku..wa pissdzielcom to bylo wolno). NIECH RAZ WRESZCIE TA WOLSKA JEBANA CIEMNOTA ODCZUJE SKUTKI SWOJEJ DECYZJI.
    Anyway I must go down with my emotions, because… to nie moje malpy i nie moj cyrk…zatem… ENJOY your decision.

  31. Belfer pisze:

    Co jeszcze obieca Kaczyński dziś do wieczora?
    Czy Bierut i Gomułka to też dobrzy patrioci, chociaż komuniści?
    Czy jest jakaś granica populizmu?
    http://belfer.one.pl/2010/07/02/zaczarowane-slowa/

  32. euro-hillbilly pisze:

    mk, chyba tym razem moja angielszczyzna byla bardziej dla ciebie zrozumiala, prawie tak orginalna jak ta jackowska z czykago.

  33. prawdziwy berg pisze:

    Bycie gnidą jest najwyraźnie nieskończone.
    Kaczyński właśnie sprzed lotniska w Bydgoszczy oznajmił, że w odpowiedzi na konferencję działaczy opozycyjnych szykanowanych i siedzących za Gierka ( no ale cóż to za siedzenie przy kolorowej telewizji!) mógłby postawić na swojej konferencji innych działaczy szykanowanych za Jaruzelskiego, który wkońcu poparł Komorowskiego!!!
    Chyba Maleszka by mu tylko przyszedł na zasadzie idź „złoto” do „złota”.

  34. mk pisze:

    @euro
    Poprzednia tez byla zrozumiala, dlatego tak mi sie nie podobala. Wypowiadalem sie przeciwko ograniczeniu prawa wyborczego Polonii/emigrantom, ale zaczynam sie zastanawiac, czy moi adwersarze nie mieli racji. I jeszcze jedno, znam wielu emigrantow, niektorzy to juz trzecie pokolenia za granica, ale wiekszosc z nich wypowiada sie o swoim kraju z szacunkiem. Ty jak mi sie wydaje, jestes emigrantem calkiem swiezej daty, a juz Polacy, to dla Ciebie „polaks”…

  35. cegorach pisze:

    @euro-hillbilly

    „No more fucking money flow ever and forever cause polaks are not worth of it.”

    W głowie się poprzewracało z głupoty…

    Fakt, moja wina, bo zapomniałem wcisnąć ignora przy Twoim nicku przechodząc na ten portal tak jak to zrobiłem po którejś z kolei wypowiedzi w tym stylu na spieprzajdziadu.

    Gdybyś miał choć trochę przyzwoitości powinieneś oddać paszport i zrzec się obywatelstwa już jakiś czas temu i to bez opluwania innych ludzi, bez wyrzucania z siebie frustracji, bez rzygania masochistycznymi tekstami jakie produkujesz na tej stronie.

    Po prostu zamknij ten rozdział w swoim życiu nie robiąc z siebie primadonny z Koziej Wólki.

    Wciskam ignora.

  36. Poss pisze:

    Kiedy czytam Twoje posty, Pitor, mam juz 100-procentowa pewnosc, ze wy – zwolennicy PiS-u jestescie niezrownowazonymi umyslowo wyznawcami. To budzi niepokoj.

  37. jerzy pisze:

    mk
    „jestes emigrantem calkiem swiezej daty”
    zawsze powtarzałem że najgorsi są „neofici”(zwłaszca emigranccy i tzw. nuworysze)i ich „pieniądze”

  38. jakuszyn pisze:

    Niby to hasło jest nietaktowne ale jakby to powiedział klasyk Janek Pospieszalski, w narodzie jest taka myśl, ktoś w końcu musiał ją wypowiedzieć.
    http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201004/1271707102_by_karolcia13093_500.jpg

  39. Generał Electric pisze:

    Ja pozdrawiam Polaków głosujących zagranicą – obojętnie na kogo – choć tym głosującym na sami wiecie kogo, zazdroszczę, że nie muszą ponosić na własnej skórze konsekwencji swojego wyboru. Jest jednak coś budującego jeśli ludzie po wielu latach emigracji identyfikują się z krajem swojego urodzenia czy pochodzenia. Proszę więc wszystkich o nieobrażanie nawet tych z Ameryki, którzy mając fałszywy pogląd na sytuację w Polsce dokonują wg naszych kryteriów, złego wyboru. Nie można zapominać, że gdy staraliśmy się o wejście do NATO nasi ziomkowie choćby z USA zrobili wiele abyśmy znaleźli się w Pakcie Północnoatlantyckim. Nie zapominajmy o tym, jak pomagali Polsce i wielu zarobkowym emigrantom w ponurych latach 80-tych.
    W gruncie rzeczy wpływ głosów emigracji jest marginalny, i jeśli do kogoś możemy mieć pretensje za taki czy inny wynik, to miejmy ją do naszych rodaków tu w kraju, przedkładających grilla (podobno wynalazek tow. Kaczyńskiego) czy wieczne narzekania, ponad swój obowiązek, a zarazem przywilej oddania głosu zgodnie ze swoim sumieniem. Amen.

  40. jerzy pisze:

    zy taktowne czy nie w kazdym razie rozumiem że jest w miejscu pochówku.
    Niektóre decyzje powodują bunt który prowadzi do profanowania tego typu miejs. Jest to niedopuszczalne. Natomiast jeśli chodzi o żołnierzy radzieckich niemieckich czy Żydów- oni muszą leżeć tam gdzie zgineli i dlatego bezczeszczenie ich grobów jest zezwierzęceniem( przy pełnym szacunku dla zwierząt)
    Ten napis jednak mimo nietaktownej tresci i wyboru miejsca jest formą buntu nie przeciw temu co tam leży lecz przeciw samowoli wąłdzy która jest w stanie zrobić co chce

  41. fred pisze:

    „NIECH RAZ WRESZCIE TA WOLSKA JEBANA CIEMNOTA ODCZUJE SKUTKI SWOJEJ DECYZJI.”

    Myślisz, że to niby coś da??? Pisałem tu już wcześniej o wyznawcach Milosevica w Serbii. Ciekawe jakie poparcie mają w swoich ojczyznach towarzysz Łukaszenka czy Robert Mugabe, bo zapewniam cię, że zarówno jeden jak i drugi mają całkiem spore. Nawet nie wiadomo do końca czy musieliby fałszować wybory w swoich krajach by wygrywać. Ten pierwszy uczynił ze swego kraju muzeum radzieckiej codzienności, rezerwat morza beznadziei w której człowiek pracuje po to, by jeść, je po to by, żyć, żyje po to by umrzeć. Ten drugi od 10 lat systematycznie rujnuje swój kraj, doprowadzając go do głodu, wewnętrznych konfliktów i multimiliardowej inflacji. I zarówno jeden jak i drugi mają miliony wyznawców gotowych całować ich po butach gdyby tylko mieli ich na wyciągnięcie ręki.

  42. prawdziwy berg pisze:

    Kaczyński przemawia na wiecu, a za jego plecami pięknie odbija się w ekranie znak drogowy „KONIEC”.
    Oby się spełniło panie prezesie!

  43. Tom pisze:

    http://www.pomocdlazyzaka.com/pomoc/pomoc.htm

    no patrzcie, kolejny wściekły atak nie wiadomo kogo. W supersamie musi biedactwo pracować. Podeślijcie mu ludzie trochę grosza na następną książkę żeby tirów nie musiał rozładowywać.
    Swoją drogą ciekawe czemu go ta hiena Cenckiewicz na jakiegoś asystenta nie przyjął, pasowaliby do siebie

    http://www.pomocdlazyzaka.com/index.htm

    uczciwa praca nie hańbi panie Zyzak. Nie pan jedyny po studiach leje w pieluchę na kasie w biedronce.

  44. Aasia pisze:

    Znalazłam coś takiego :
    „potrzebujemy kogoś, kto poprowadzi Polskę do przodu, wykorzysta polską energię, a nie osobę, która będzie tylko i wyłącznie wykonywać gesty, wygłaszać wyuczone formułki i co chwila popełniać jakieś lapsusy i wpadki, za które będziemy musieli się czerwienić”
    Zgadnijcie kto i o kim :-)

  45. Tom pisze:

    ten ktoś już tak sczerwieniał że bardziej nie można

  46. mk pisze:

    jerzy mówi:
    2 lipca 2010 o 17:36 zablokuj

    mk
    “jestes emigrantem calkiem swiezej daty”
    zawsze powtarzałem że najgorsi są “neofici”(zwłaszca emigranccy i tzw. nuworysze)i ich “pieniądze”

    świete Waszmości słowa. Hough, powiedziałem.

  47. jerzy pisze:

    Tom
    ten ktoś już tak sczerwieniał że bardziej nie można
    czerwony jak cegła(ostatni lewicowiec) nagrzany jak piec( bucha i bucha)musze ją mieć(wiadomo co)
    a komentsator zrezygnuje wtedy z pracy na rzecz UE i przy boczku prezia bedzie Zbyszko I Odnowiciel

  48. fred pisze:

    Myślę, że nadszedł już ten czas aby przelać na papier nieco swoich przemyśleń, a przede wszystkim wyjaśnić wszystkim dlaczego obowiązkowo pójdę na te wybory i postawię krzyżyk przy nazwisku Komorowskiego. Zaznaczam z góry, że wbrew ogólnoobowiązującym zasadom etyki wyborczej nie będzie to głos na konkretnego kandydata, będzie to głos PRZECIWKO konkretnemu kandydatowi. I muszę przyznać, że NIC by mnie nie powstrzymało przed udziałem w niedzielnym głosowaniu! Jak trzeba to poszedłbym do urny na kolanach, stanąłbym na rzęsach, łódką bym popłynął jak bym mieszkał na terenach zalewowych, przeszukałbym pół amazońskiej dżungli żeby znaleźć konsulat tylko po to by zagłosować przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu, przeciwko populizmowi , przeciwko socjalizmowi, przeciwko fundamentalizmowi i zacietrzewieniu , przeciwko beznadziei i marazmowi, przeciwko Polsce nierównych szans, przeciwko Polsce grup społecznych specjalnej troski i Polsce braku jakichkolwiek perspektyw dla całej reszty, przeciwko Polsce, z której mogę już tylko wyjechać.
    Chyba wyraziłem się dość jasno, chyba widać co jest dla mnie najważniejsze. Jest to oczywiście polityka społeczno-ekonomiczna, nie historia, nie pozycja Polski na arenie międzynarodowej, nie kondycja demokracji, wolność mediów czy postawy moralne polityków. Oczywiście nie twierdzę, że te wszystkie rzeczy nie mają dla mnie jakiegokolwiek znaczenia, ale to właśnie polityka s-e najbardziej determinuje mój byt. Aby przejść dalej muszę wpierw napisać parę słów o sobie. Pochodzę z małego miasteczka we wschodniej Polsce, takim w którym nic nie ma poza bezrobociem i monopolowymi. Co prawda nie była to jedna z tych totalnie zabitych dechami wioch w których dzisiaj PiS zbiera 80% głosów, a ich bezzębni mieszkańcy określają samych siebie jako „prawdziwe polaki(nie wiem czy w takiej konfiguracji pisze się to z małej czy dużej litery)”, ale nie potrafiłem go określać inaczej niż „zadupie”. Było tam trochę miejsca na drobne rozrywki i jakąś formę kosmopolityzmu, ale nie na tyle żebym chociaż rozważał pozostanie tam. Nie chciałem być jednym z tych, których Amerykanie określają jako ‘ci, którzy umierają w promieniu 5 mil od miejsca urodzenia’. Po uzyskaniu matury wyjechałem na studia do Warszawy. Moi rodzice nie byli zbyt majętni więc musiałem utrzymywać się głównie sam. Nie chciałem być dla nich zbytnim obciążeniem więc dość szybko całkowicie się usamodzielniłem. W tym czasie poznałem co to ciężka praca za śmieszne pieniądze i co to znaczy szukać pracy, nawet tej za śmieszne pieniądze. Studiów nie skończyłem, zabrakło samozaparcia, ale poznałem życie, jego koszty i konsekwencje podejmowanych decyzji. Poznałem też smak prawdziwej biedy. Swojego szczęścia z różnymi skutkami szukałem też w Krakowie, Katowicach, w nadmorskich miasteczkach, nawet w Dublinie aby w końcu wrócić do stolicy i wyjść na prostą. Udało mi się wyrwać dobrą pracę za przyzwoitą pensję i rozkoszować się wielkomiejskim życiem. Paradoksalnie zbiegło się to z rządami PiS. Po totalnej degrengoladzie jaką zapodał nam Jerzy Miller & Co Polska pod rządami Belki wyszła na prostą. Została oddana Jarosławowi w doskonałym stanie, z 3% wzrostem i deficytem realnie mniejszym o kilka miliardów niż budżet zakładał, a ogólnoświatowa prosperita już zaraz miała nabierać rozpędu. Były to cudowne czasy, kiedy potencjalny pracodawca nie pytał się o przynajmniej 5 lat doświadczenia i nie informował mnie, że na dane stanowisko ubiega się jeszcze 50 innych osób. Czasy beztroski, wieczorów spędzanych w knajpach, wyjazdów do Grecji i na narty oraz pieniędzy odkładanych na tak szalenie niezbędną do życia rzecz jak motocykl Ducati. W tym czasie poznałem sporo ludzi takich jak ja, prowadzących podobny tryb życia, co ciekawe w większości byli to również przyjezdni. Oczywiście wszyscy byliśmy naturalnym elektoratem Platformy, ale tak jakoś bez entuzjazmu. Nie chodziło tylko o to, że PO ma wyborców, a PiS wyznawców. Często chodziło o to, że ci ludzie mało interesowali się polityką albo wręcz wcale. Rozumiałem ich doskonale, zajęci swoimi własnymi sprawami, swoim własnym życiem. Życiem w którym telewizor nie był bogiem, a czasem nawet w ogóle go nie mieli, bo i po co? Oglądać bezmózgą papkę dla mas? Komfortowa sytuacja w której człowiek nie przejmuje się poczynaniami polityków. Też tak miałem za rządów Belki, początków Marcinkiewicza I Tuska, ufałem im. Generalnie jednak polityką od zawsze bardzo się interesowałem, choć bardziej z konieczności niż ze zwykłego zainteresowania. Ja akurat zdaje sobie sprawę, że polityka to nie kilku bufonów przekrzykujących się na ekranie telewizora. To jest niezwykle ważna rzecz od której zależy moje życie i moja przyszłość. Dlatego zawsze, niezależnie od tego gdzie byłem uczestniczyłem we wszystkich głosowaniach odkąd tylko uzyskałem prawa wyborcze. Nigdy swojego wyboru nie żałowałem, nawet jeśli przychodziło mi glosować na mniejsze zło, to i tak zawsze było to ‘mniejsze zło’.
    Niestety z mojej własnej winy skończyło się to ‘warszawskie życie’. Porwałem się z motyką na słońce, związałem się z nieodpowiednimi ludźmi, otworzyłem swój własny biznes. Rok temu dałem za wygraną i rozpocząłem proceder szukania pracy w realiach kryzysu. Ostatecznie zostałem zmuszony do upokarzającego powrotu do rodzinnego miasta, zamieszkania z rodzicami i podjęcia pracy za 1200zł netto załatwionej po znajomości bo inaczej się nie dało.
    Dla takiego człowieka jak ja jedyną szansą na przyszłość jest rozwój gospodarczy i koniec państwa opiekuńczego. Koniec horrendalnych kosztów pracy i prowadzenia własnej działalności gospodarczej, łożenia na ZUS przez ‘zwykłych’ ludzi bo ktoś przecież musi utrzymywać elektorat populistów, dokończenie reformy emerytalnej bo czeka nas katastrofa i koniec dzielenia Polaków na tych, którzy mają obowiązki i tych, którzy mają przywileje czyli likwidacja specjalnego traktowania niektórych grup społecznych, w szczególności tych którzy lubią od czasu do czasu zebrać się w większą grupę i zdemolować kilka ulic w Warszawie, a później opowiadać w TV o tym jak to ZOMO zaatakowało pokojową demonstrację. Nie chce oglądać podłych gęb Śniadka i Guziekiwicza opowiadających o tym co im się należy. Mnie się nigdy nic nie należało poza obowiązkami i opłatami. Jak mnie firma zwolni to mnie po prostu zwolni, nie dostanę 60tys. złotych na dowidzenia. Nie chcę oglądać górników opowiadających jaką to mają niewdzięczną pracę za psie pieniądze. Ja nie dostaję 14 pensji w roku, bonusów od zysków, dopłat do wakacji, mundurowych, deputatów, barbórkowych, kredkowych i tej całej reszty, której nie pamiętam. Nie będą mi opowiadać jaki to niezwykle niebezpieczny mają zawód. Największa śmiertelność jest w budownictwie gdzie sam pracowałem swego czasu – średnio co drugi dzień sytuacja zagrożenia życia albo przynajmniej kręgosłupa. Pylica? Niech się spróbują zaciągnąć rockwoolem. Kaszel taki, że pojedynczego oddechu nie można złapać, a gruz nosić trzeba. I tak przez 60 godzin w tygodniu, a nie przez 40, 35 albo nawet 30 godzin w robocie w której 2 godziny dziennie to łaźnia i zjazd windą. Pan Duda nie będzie mi opowiadał jaką to niedolę mają policjanci. 15 lat pracy i tylko 1000zł emerytury. Oczywiście przyszli emeryci w kwiecie wieku wcale nie będą zatrudnieni już na drugi dzień. Praca ciężka i wymagająca. „Ty to nie wiesz nawet co to znaczy nudzić się w pracy” jak to ze śmiertelną powagą powiedział mi kiedyś znajomy policjant. Nie będzie mi rolnik opowiadał, że jemu się należy KRUS, a mnie ZUS bo wieś jest biedna. Niech sobie każdy na wieś pojedzie poogląda jak ta wieś jest teraz biedna. Zresztą co mnie obchodzi bieda wsi? Ja też jestem biedny.
    Niezmiernie żal mi w tym miejscu dawnego Rzecznika Praw Obywatelskich. Choć z pisowskiego nadania to niezależny, nie bal się powiedzieć jasno, że przywileje części społeczeństwa to wielka niesprawiedliwość. Wybór Jarosława Kaczyńskiego to zakonserwowanie aktualnego stanu rzeczy. Zawetuje każdą ustawę, KAŻDĄ, która nie będzie służyła jemu bądź jego elektoratowi. I tak przez 5 lat. Ja tyle czasu nie mam, w zasadzie będę się mógł już pakować. Dlatego w niedzielę obowiązkowo wybieram się do urny wyborczej. Zagłosować za swoją przyszłością. Zagłosować przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu.

  49. piteq pisze:

    Fred, dzięki za ten wpis. Czasami myślę sobie – są tutaj ludzie, którzy myślą podobnie. Warto zostać. Ale jeśli 50+% tego społeczeństwa z kompletnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn (rozumiem przyczyny 10, no, 20%… tych nigdy nic nie ukoi) wybierze tak, a nie inaczej – zacznę się pakować. Najpierw mentalnie, potem fizycznie.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.